Rośnie liczba rozwodów w województwie łódzkim. Tymczasem ogólnopolska tendencja jest… odwrotna!

Rośnie liczba rozwodów w województwie łódzkim. Tymczasem ogólnopolska tendencja jest… odwrotna!

W 2017 roku mieszkańcy woj. łódzkiego zawarli rekordowo mało małżeństw. Wynika to z przyczyn demograficznych i kulturowych

W woj. łódzkim liczba zawieranych małżeństw w ostatnich latach utrzymywała się na poziomie blisko 11 tys. rocznie. W 2017 roku jednak po raz pierwszy od lat ślubów było mniej. Wskazują na to dane z pierwszego półrocza. O ile w pierwszej połowie 2016 r. urzędnicy i księża udzielili w naszym regionie 4 371 ślubów, to w analogicznym okresie ubiegłego roku już tylko4 004. Według łódzkiego demografa prof. Piotra Szukalskiego, to efekt dwóch czynników: większej liczby osób żyjących ze sobą w związkach nieformalnych i spadku liczby mieszkańców, którzy mają od 25 do 29 lat. Ten wiek od dawna uchodzi za najlepszy dla zawierania małżeństw.

 

– W 2009 r. zanotowano najwyższą liczbę osób w tym wieku, zaś ze względu na spadek liczby urodzeń w latach 1983 – 2002 aż do połowy trzeciej dekady tego stulecia zasób potencjalnych nowożeńców będzie się kurczyć – podkreśla prof. Szukalski. Jednocześnie średni wiek nowożeńców stale się podwyższa. Prof. Szukalski obliczył, że średnia wieku osób stających na ślubnym kobiercu co pięć lat rośnie o rok. O ile w 2005 r. przeciętny pan młody miał 26 lat i 6 miesięcy, to w 2016 r. miał już 28 lat i 7 miesięcy. „Zestarzały się” także panny młode. W 2005 r. przeciętna panna młoda miała 24 lata i 7 miesięcy, a w 2016 r. była starsza o dwa lata.

 

Demografowie przewidują, że za 10 lat na ślubnym kobiercu będą stawać osoby średnio jeszcze o dwa lata starsze. – Będzie się to przekładać na dojrzalsze decyzje małżeńskie, zakładanie rodziny na etapie życia związanym z nieco lepszą sytuacją na rynku pracy, a równocześnie na podwyższanie się wieku wydania na świat potomstwa – prognozuje prof. Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego. To niestety oznacza spadek liczby urodzeń. Więcej par będzie miało tylko jedynaka. Na spadek liczby zawieranych ślubów niemały wpływ mają zmiany obyczajowe.

 

Coraz więcej osób decyduje się na życie w związkach nieformalnych, które nie są już tak powszechnie potępiane. – Jesteśmy ze sobą ponad 10 lat i nigdy nie planowaliśmy ślubu – mówią 41-letnia Agata i 44-letni Radosław, pracownicy łódzkich korporacji. – Nie planujemy go także w przyszłości, gdyż nie jest nam do niczego potrzebny. Jesteśmy szczęśliwi. Ślub to tylko niepotrzebny wydatek. Żaden papier nie gwarantuje tego, że związek przetrwa.

 

Więcej rozwodów
W woj. łódzkim rośnie liczba rozwodów i separacji. Tymczasem ogólnopolska tendencja jest odwrotna. Na formalne rozstanie najczęściej decydują się bezdzietne pary w wieku od 30 do 40 lat mieszkające w miastach. Z danych Urzędu Statystycznego wynika, że w 2016 r. (dane za 2017 r. są dopiero opracowywane) w woj. łódzkim ogłoszono 115 separacji i niemal 4,1 tys. rozwodów. Oznacza to, że przez rok liczba separacji wzrosła o 9,5 proc., natomiast rozwodów o 7,4 proc. Uwagę zwracają zwłaszcza separacje, ich liczba wzrosła po raz pierwszy od 2009 r. Ogólnopolskie tendencje są odmienne. W całym kraju w 2016 r. liczba separacji spadła o 5,2 proc., a rozwodów o 5,6 proc. Trudno wskazać, dlaczego w woj. łódzkim zwiększa się liczba formalnych rozstań. Socjologowie zaznaczają, że potrzebne jest jeszcze kilka lat, by można mówić o ogólnym trendzie, czy rocznym wahnięciu.

 

 

HTML tutorial

COMMENTS

WORDPRESS: 0