Robot humanoidalny Pepper wita klientów firmy Weegree w Opolu

Robot humanoidalny Pepper wita klientów firmy Weegree w Opolu

Robotowi stojącemu za konsolą recepcji można powiedzieć, jak się nazywamy, z czym przyszliśmy i do kogo, a on nas pokieruje. Przy okazji – na życzenie – opowie o historii budynku, w którym jesteśmy czy historii firmy.

Lśniącobiały Pepper ma 120 cm wysokości, ok. 40 cm szerokości i tyleż głębokości, głowę z „oczami” jak denka od ciemnej butelki, namalowany czarny uśmiech, ręce z palcami, którymi może poruszać, kiedy do nas mówi, głośniki z boku głowy i monitor na piersi. Żeby przeanalizować, co do niego mówimy, potrzebuje chwili, ale na prośby, na przykład o kontakt ze wskazaną osobą, reaguje prawidłowo. Inicjuje połączenie telefoniczne, a kiedy po drugiej stronie nikt się nie zgłasza, sugeruje wybranie innego rozwiązania. Można wskazać je na monitorze lub kontynuując rozmowę. Kiedy z kolei słyszy, że przynieśliśmy pocztę, łączy rozmowę do sekretariatu.

 

Pepper to humanoidalny robot produkowany w Japonii, którego zastosowanie m.in. w recepcji i punktach informacji testują przedstawiciele opolskiej firmy Weegree. Zajmuje się ona pośrednictwem pracy i wykorzystaniem robotów do zastępowania człowieka na różnych stanowiskach, m.in. przy liniach produkcyjnych czy właśnie obsłudze klienta.

 

W recepcji opolskiej firmy Peper stanął na początku tego roku i jak przekonuje Łukasz Dudek z Weegree jest odbierany przez klientów bardzo dobrze. – Opracowaliśmy dla niego oprogramowanie, które cały czas udoskonalamy i testujemy. Tworzymy produkt, który może być wykorzystany na przykład w hotelach, szpitalach, restauracjach, bankach, punktach informacji turystycznej i innych miejscach, gdzie robot służyć może pomocom klientom, zastępując człowieka – mówi. Szymon Lewandowski z Weegree dodaje, że robot może wysyłać wiadomości, łączyć rozmowy telefoniczne, zapamiętywać dane, na przykład o stałych klientach firmy, może mieć także moduł rozrywkowy – w oczekiwaniu na pracownika firmy może opowiadać kawały, tańczyć czy grać w kalambury.

 

Łukasz Dudek podkreśla, że Pepper jest zawsze uśmiechnięty, może pracować tyle czasu, ile trzeba, nie potrzebuje urlopu i nie choruje. Krótko mówiąc: pracownik idealny. A człowiek jest teraz potrzebny nie w recepcji, ale do programowania robota.

 

A można go zaprogramować tak, żeby na przykład … sprawiał wrażenie zepsutego. To rozwiązanie zastosowano we wrocławskim Hydropolis, gdzie robot wspomaga obsługę recepcji. Dzieciom sprawdzającym wytrzymałość Peppera, urządzenie mówi najpierw, że jest delikatne i prosi o nieszarpanie. Kiedy uwagi nie przynoszą skutku, robot wygasza się. Przedstawiciele Weegree prowadzą rozmowy, żeby Pepper z ich oprogramowaniem znalazł się wkrótce w jednym z hoteli.

 

Liczą, że robotem uda się zainteresować różnego rodzaju firmy w Polsce, a potem w całej Europie. – W Japonii roboty są powszechne. Zwykli ludzie kupują roboty humanoidalne i traktują ich jak członków rodzin, np. siadając z nimi do posiłków. W Polsce i Europie możemy iść z duchem czasu albo zostać w tyle – ocenia Łukasz Dudek.

 

-Peper w recepcji.
-Peper w recepcji opolskiej firmy z Łukaszem Dudkiem i Szymonem Lewandowskim.
-Peper w recepcji opolskiej firmy z Łukaszem Dudkiem i Szymonem Lewandowskim.
-Łukasz Dudek prezentuje, jak Peper obsługuje klienta.
-Roboty testowane przez Weegree.
-Roboty testowane w Weegree.
-Roboty testowane w Weegree.
aip

COMMENTS

WORDPRESS: 0