Publiczne szpitale będą zarabiać na świadczeniach?

Publiczne szpitale będą zarabiać na świadczeniach?

Ministerstwo Zdrowia chce, by szpitale mogły oferować odpłatne świadczenia. Propozycja wywołała duże emocje. Zmianom przeciwna jest nawet premier Beata Szydło.

Resort zdrowia chce, by samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej (SPZOZ) mogły oferować – oprócz świadczeń finansowanych przez NFZ – również usługi odpłatne. Miałoby to wyrównać szanse placówek SPZOZ względem szpitali prywatnych i przekształconych w spółki. Pacjenci mieliby możliwość zapłacenia np. za operację unikając tym samym długich kolejek.

– To dobry pomysł, ale wszystko zależy od tego, w jaki sposób będzie realizowany– przyznał w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press prezes Federacji Pacjentów Polskich Stanisław Maćkowiak. – Pacjenci komercyjni, nie mogą wypierać z kolejek pacjentów korzystających ze świadczeń w ramach środków z NFZ i nie powinni być lepiej traktowani – przekonuje. Według Maćkowiaka, rozwiązaniem mogłoby być wydłużenie godzin pracy szpitali czy wprowadzenie dodatkowych zmian w pracy personelu.

Jednak propozycja ministerstwa zdrowia ma więcej przeciwników niż zwolenników. Pojawiły się głosy, że nowa ustawa mogłaby podzielić obywateli na lepszych i gorszych – biednych i bogatych ograniczając tym samym dostęp tym drugim do opieki zdrowotnej. Wątpliwości ma nawet sama szefowa rządu, która chce spotkać się w tej sprawie z ministrem zdrowia Konstantym Radziwiłłem.

– Jestem z nim umówiona na rozmowę i będę żądać  wyjaśnień, dlatego że deklarowałam i to jest program Prawa i Sprawiedliwości, który my realizujemy – służba publiczna ma być bezpłatna dla pacjenta – mówiła premier Beata Szydło w poniedziałek w rozmowie z wpolsce.pl. Jak zaznaczyła, w tej chwili nie ma możliwości, aby wprowadzić świadczenia odpłatne. – Chyba, że minister zdrowia jest mi w stanie uzasadnić, że nie wpłynie to na dostępność pacjentów do świadczeń zdrowotnych, że nie będą dzieleni na lepszych i gorszych. Na pewno nie zgodzę się na to, żebyśmy wprowadzili przepisy, które zróżnicują pacjentów, doprowadzą do tego, że ci, których stać, będą mogli szybciej uzyskać pomoc lekarską – zaznaczyła.

Minister Radziwiłł uspokaja i przypomina, że to tylko projekt ustawy, który został poddany dyskusji. – Żadnych opłat nie zamierzamy pobierać od pacjentów, którzy zgłaszają się do szpitali – wyjaśniał Radziwiłł w poniedziałek w Programie I Polskiego Radia. – Kondycja szpitala ma wpływ na to, jak jesteśmy leczeni. Jeżeli szpital może sobie dorobić, to jakość udzielnych świadczeń będzie lepsza. Będą także pieniądze na remont i środki czystości – argumentował. Szef resortu zdrowia podkreślił, że chodzi o uczciwą konkurencję pomiędzy szpitalami – zarówno SPZOZ, spółkami i prywatnymi. Dzięki nowelizacji, szpitale mogłyby zarobić dodatkowo ok. 5 proc. swoich przychodów.

Dodatkowo, zgodnie z propozycją ministerstwa, szpitale SPZOZ nadal mogłyby wynajmować odpłatnie swoje zbędne pomieszczenia, ale już nie swoim podwykonawcom (prywatnym firmom), tylko np. lekarzom, którzy są zatrudnieniu w danej placówce.

HTML tutorial

COMMENTS

WORDPRESS: 0