Proces ws. wypadku rządowej limuzyny będzie się jednak toczyć się w Oświęcimiu. Sędziowie tego sądu chcieli się pozbyć kłopotu…

Proces ws. wypadku rządowej limuzyny będzie się jednak toczyć się w Oświęcimiu. Sędziowie tego sądu chcieli się pozbyć kłopotu…

Proces w sprawie wypadku rządowej limuzyny będzie toczył się w Oświęcimiu – tak zdecydował Krakowski Sąd Apelacyjny. Sąd Rejonowy w Oświęcimiu ponad miesiąc temu zwrócił się z wnioskiem o przeniesienie sprawy do Krakowa. Uzasadniał go szczególną zawiłością i wagą sprawy. Sąd Apelacyjny jednak się nie zgodził i proces będzie toczył się w Oświęcimiu. 
„Sąd uznał, że nie ma podstaw do przekazania sprawy Sądowi Okręgowemu w Krakowie, ponieważ sprawa ani nie jest zawiła, ani nie posiada szczególnej wagi, ponieważ dotyczy nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego, a oskarżonym jest kierujący Sebastian K.” – jak wyjaśnia sędzia Tomasz Szymański – rzecznik krakowskiej apelacji – sprawą wypadku drogowego powinien zajmować się sąd „właściwy miejscowo”.
Do wypadku doszło w lutym ubiegłego roku. Po tym jak fiat seicento zderzył się z rządową limuzyną, opancerzony pojazd przewożący premier Beatę Szydło odbił na przeciwległy pas i uderzył w drzewo. Poszkodowana została premier oraz dwóch funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu. Zarzut niemyślnego spowodowania wypadku usłyszał 21- letni kierowca fiata – Sebastian K.
Prokuratura chciała warunkowo umorzyć postepowanie, ale nie zgodził się na to Sebastian K. oskarżony o spowodowanie wypadku.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/ Paweł Pawlica/kj

COMMENTS

WORDPRESS: 0