Problemy przyznającej literackiego Nobla Akademii Szwedzkiej. Skandale i seria dymisji

Problemy przyznającej literackiego Nobla Akademii Szwedzkiej. Skandale i seria dymisji

To największy w historii kryzys w Akademii Szwedzkiej, prestiżowej instytucji, która przyznaje Literacką Nagrodę Nobla. Jej szefowa podała się do dymisji, oprócz niej odeszło czterech członków. 18-osobowe gremium uszczupliło się do zalewie 11. Ma to związek ze skandalem seksualnym i serią przecieków dotyczących laureatów Nobla, w tym Wisławy Szymborskiej.

 

Skandal, który wstrząsnął Akademią Szwedzką oraz całą Fundacja Nobla, wybuchł w listopadzie 2017 roku. 18 kobiet oskarżyło Jean-Claude’a Arnaulta, męża członkini akademii Katariny Frostenson, o molestowanie seksualne. Arnault to znana i wpływowa postać w szwedzkim środowisku intelektualnym – prowadzi w Sztokholmie klub kulturalny i utrzymywał z Akademii Szwedzką stały kontakt. Instytucja współfinansowała również jego klub.

 

Po wybuchu skandalu stała sekretarz Sara Danius wyraziła obawy, że gremium mogło złamać swoje zasady w kwestii konfliktu interesów. Mimo że Arnaultowi nie postawiono kryminalnych zarzutów dotyczących nadużyć seksualnych, Akademia Szwedzka wszczęła własne śledztwo, sprawę zaczęła również badać szwedzka prokuratura. Instytucja, która co roku przyznaje Literacką Nagrodę Nobla, zerwała również z Arnalutem wszystkie kontakty.

 

Nie był to jednak koniec kontrowersji z udziałem Szweda. Jak podaje BBC, dochodzenie wykazało, że Jean-Claude Arnault był źródłem przecieków o laureatach Nagrody Nobla. Miał on przedwcześnie mówić o tych najważniejszych w świecie literatury wyróżnieniach m.in. w 1996 r., kiedy Nobel trafił w ręce polskiej poetki Wisławy Szymborskiej. Mąż członkini Akademii Szwedzkiej Katariny Frostenson przyczynił się również do przecieku na temat nagrody dla Elfriede Jelinek (2004 r.), Harolda Pintera (2005), Jeana-Marie Gustave’a Le Clézio (2008), Patricka Modiano (2014), Swietłany Aleksijewicz (2015) oraz Boba Dylana (2016).

 

Sam Arnault twierdzi jednak, że jest niewinny. – Jean-Claude Arnault odrzuca wszystkie zarzuty dotyczącej kryminalnej działalności i wszystkie inne, które zostały mu postawione – powiedział agencji Reuters prawnik Szweda Bjorn Hurtig. Szwedzka prokuratura wciąż kontynuuje śledztwo. W marcu poinformowała ona jednak, że niektóre wątki zostały już umorzone. Powodem był brak ostatecznych dowodów lub przedawnienie.

 

Cała afera mocno podzieliła członków Akademii Szwedzkiej. W ubiegłym tygodnia swoją rezygnację złożyło trzech z nich: Klasa Ostergren, Kjell Espmark i Petera Englun. Swoją decyzję podjęli w ramach protestu. Podczas głosowania gremium nie zgodziło się bowiem na usunięcie ze składu Katariny Frostenson.

 

Po burzliwym tygodniu swoją rezygnację ogłosiła szefowa Akademii Sara Danius. – To, że powinnam zrezygnować z roli stałego sekretarza było życzeniem Akademii. Podjęłam więc decyzję ze skutkiem natychmiastowym. Rezygnuję również ze członkostwa – powiedziała Danius w czwartek wieczorem dziennikarzom, po trzygodzinnym spotkaniu z pozostałymi członkami. Nie wyjawiła jednak czy zadecydowali oni o jej odejściu w wyniku głosowania. Była już szefowa Akademii Szwedzkiej dodała jednak, że skandal „znacząco już wpłynął na Nagrodę Nobla, co jest dość dużym problemem”. Bezpośrednio po niej odeszła sama Frostenson. Jak zaznaczyła, „ma nadzieję, że Akademia Szwedzka przetrwa”.

 

Rezygnacja Danius oraz aż czterech członków to poważny cios dla Akademii Szwedzkiej. Odejście z gremium, w którym członkostwo jest dożywotnie, zdarza się bowiem wyjątkowo rzadko. W przypadku rezygnacji lub śmierci członka 18-osobowego komitetu nie wybiera się również jego następcy. Oznacza to, że obecnie Akademia Szwedzka liczy tylko 11 członków (już wcześniej dwóch członków nie brało bowiem udziału w jej pracach). Z kolei do podejmowania decyzji potrzebnych jest 12 osób.

 

Sytuacją w Akademii Szwedzkiej martwi się już nie tylko Fundacja Nobla, która finansuje prestiżowe nagrody, ale również król Szwecji Karol XVI Gustaw. W środę, czyli jeszcze przed rezygnacją Sary Danius, zarząd fundacji wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że sytuacja w Akademii Szwedzkiej szkodzi wizerunkowi całej Nagrody Nobla. – Zaufanie do Akademii Szwedzkiej zostało znacząco zniszczone – dodała Fundacja Nobla i zażądała, aby instytucja podjęła konkretne kroki, które będą miały na celu odbudowanie zaufania.

 

Z kolei Karol XVI Gustaw, patron Akademii Szwedzkiej, który musi zatwierdzić jej decyzję o przyznaniu Nobla, powiedział, że seria rezygnacji członków „niesie ryzyko poważnego zaszkodzenia” Akademii i powinni oni „zdać sobie sprawę ze swojej odpowiedzialności wobec instytucji oraz podjąć próbę rozwiązania konfliktu”.  Jak podaje ABC News, król Szwecji nie wykluczył, że rozważy nowe zasady członkostwa w Akademii i być może zezwoli na uzupełnienie jej uszczuplonego składu.

 

COMMENTS

WORDPRESS: 0