Premier Morawiecki wziął udział w posiedzeniu Parlamentu Europejskiego w Strasburgu: Przedstawił swoją wizję Europy

Premier Morawiecki wziął udział w posiedzeniu Parlamentu Europejskiego w Strasburgu: Przedstawił swoją wizję Europy

Premier Mateusz Morawiecki wziął udział w posiedzeniu Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, podczas którego przedstawił swoją wizję Europy. Premier powiedział, że Unia Europejska jest najpiękniejszym projektem w historii Europy, a może i świata. Podkreślił jednak, że potrzebuje ona ponownego zdefiniowania swych funkcji i zadań.
Zwrócił również uwagę, że narody Starego Kontynentu chcą mieć większy głos w tworzeniu wspólnej polityki.
Zdaniem szefa polskiego rządu Unia Europejska, by przetrwać, musi zwracać większą uwagę na potrzeby obywateli.
Przedstawiając w Parlamencie Europejskim polską propozycję rozwoju Wspólnoty, polski premier przedstawił trzy najważniejsze kierunki. Pierwszy z nich – to kontynuacja rewolucji przemysłowej. Drugi – to działania na rzecz stworzenia solidarnego związku państw, dbających o wspólne bezpieczeństwo. Kierunek trzeci – to zwiększenie udziału państw narodowych i roli ich parlamentów. Premier określił ten kierunek jako budowę „unii obywatelskiej – społecznie wrażliwej”.
Szef polskiego rządu przypomniał zebranym, że „Gdyby nie żelazna kurtyna i tragiczny podział Europy po drugiej wojnie światowej Polska również byłaby założycielem wspólnot europejskich zgodnie z wolą polskiego rządu na uchodźstwie. Tamten podział postawił polskie społeczeństwo poza nawiasem pierwszej fali integracji europejskiej, również poza nawiasem zrównoważonego rozwoju”. Dodał, że w 30 lat po upadku komunizmu, Europa wciąż jest w trudnym procesie zszywania europejskiej pamięci.
Polski premier powiedział , że „Europa powinna być silna, by lepiej bronić naszych interesów”. Dodał jednak, że „europejska suwerenność nie może być budowana kosztem siły państw członkowskich”. Zwrócił też uwagę na konieczność ograniczenia działalności rajów podatkowych. Podkreślał, że zagrażają one całej unijnej gospodarce. Podkreślił również, że dużym zagrożeniem dla Wspólnoty są działania Rosji – polityczne, gospodarcze, a także skierowane przeciw bezpieczeństwu w internecie. Powiedział że Unia Europejska nie potrzebuje gazociągu Nord Stream II, bo daje on zbyt silną pozycję Rosji – nie tylko gospodarczą, ale i polityczną.
Mateusz Morawiecki bronił reform wprowadzanych w Polsce przez Prawo i Sprawiedliwość. Apelował, by nie pouczano polskich władz w sprawach demokracji, praworządności, czy sposobu reformowania kraju. Podkreślił również, że mimo sprzeciwu wobec rządu dużej części mediów, czy osób związanych z biznesem, notowania partii rządzącej pozostają nadal wysokie. W swoim wystąpieniu zapewniał, że rząd dąży do dialogu z Komisją Europejską. Wyraził jednak wątpliwości, czy Komisja Europejska jest „uczciwym pośrednikiem” w dialogu między Polską a Unią Europejską.
W dalszej części debaty pytania przedstawicielowi polskiego rządu zadawali eurodeputowani. Znaczna ich część dotyczyła reformy sądownictwa.
Zdaniem Manfreda Webera, przewodniczącego grupy poselskiej Europejskiej Partii Ludowej w PE, w Polsce zagrożona jest praworządność oraz wolność mediów. ” Dlaczego na przykład telewizja publiczna jest propagandowa, a nie niezależna, albo dlaczego rząd zmienia sędziów według opinii politycznych. Nie mamy pewności, czy przewodniczący Sądu Najwyższego nadal urzęduje, czy nie. Tak naprawdę nie wiemy, jak wygląda sytuacja” – pytał eurodeputowany. Z kolei niemiecki socjaldemokrata, Udo Bullmann przekonywał, że Unia Europejska chce zdrowej Polski, która będzie respektowała europejskie wartości. „Polska powinna wycofać się tego, co dzieje się z prawami mniejszości narodowych, prawami kobiet i i obywateli, dopiero wtedy powitamy Was jako kogoś, kto może wnieść coś wartościowego do naszej wspólnej przyszłości” – dodał.
Głos w debacie zabrali również polscy eurodeputowani. Przedstawicielka Platformy Obywatelskiej Róża Thun apelowała do premiera Morawieckiego, by polskie władze wycofały się z nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. „Ma pan jeszcze szansę. Nikt tego nie weźmie jako objaw słabości.” – mówiła europosłanka. Natomiast deputowany Prawa i Sprawiedliwości Karol Karski podkreślał, że w Polsce nie jest zagrożona praworządność. Zwrócił uwagę, że nasz kraj ma jeden z najwyższych wskaźników wykonywania orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. „To w Polsce można demonstrować, a w innych państwach europejskich demonstracje są rozpędzane przez policję konną. Są takie państwa, gdzie na media jest nałożona cenzura. W Niemczech o gwałtach dokonywanych na kobietach nie można się było przez wiele dni dowiedzieć z niemieckich mediów” – zaznaczył Karol Karski.
Odpowiadając na pytania premier Mateusz Morawiecki podkreślił, że Polska przeprowadza obecnie takie same zmiany prawa, jakie wcześniej zostały przyjęte w wielu krajach Zjednoczonej Europy. Zaznaczył, że każdy z krajów członkowskich ma prawo do reformowania swojego państwa, a inne kraje nie mogą mu dyktować warunków praworządności. Zaznaczył też, że wprowadzane nad Wisłą reformy zwiększają niezależność sędziów. Zwrócił uwagę, że kształtowanie krajowego wymiaru sprawiedliwości powinno być domeną parlamentów każdego z państw, a nie Parlamentu Europejskiego.

Wystąpienie premiera Mateusza Morawieckiego było ósmą z serii debat w Parlamencie Europejskim poświęconych przyszłości Europy. Wcześniej głos zabierali w nich premierzy Irlandii, Chorwacji, Portugalii, Belgii, Luksemburga i Holandii oraz prezydent Francji.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/wcześniejsze/MR/zr

COMMENTS

WORDPRESS: 0