Podlasie: Sąd nie dopatrzył się błędu lekarki

Podlasie: Sąd nie dopatrzył się błędu lekarki

Sąd oddalił powództwo Edwarda K. w całości. Musi pokryć wszystkie koszty sądowe. Zamierza opublikować wszystkie dokumenty związane z tą sprawą. – Zwyczajnie nie chciałbym się odwoływać. Szkoda czasu, szkoda nerwów, szkoda pieniędzy. Bo będzie pewno tak samo. Ale niech moja kancelaria prawna się do tego ustosunkuje – powiedział nam tuż po ogłoszeniu niekorzystnego dla siebie wyroku Edward K., mieszkaniec Dąbrowy Białostockiej. Przypomnijmy, dwa tygodnie temu pisaliśmy o tym, że pozwał on znaną miejscową stomatolog Ewę F. o błędy w sztuce lekarskiej. W ich wyniku miał stracić dwa zęby, zaś przez zastosowanie jako wypełnienia jodoformu cierpieć na liczne schorzenia górnych dróg oddechowych w tym astmę oskrzelową. Sprawa trwała około dwóch lat i właśnie zapadł wyrok. Sąd pierwszej instancji oddalił w całości powództwo Edwarda K. przeciwko stomatolog Ewie F. i obciążył go kosztami postępowania sądowego.

Sędzia oddalił powództwo z tego powodu, że Edward K. nie wykazał, iż pozwana dopuściła się błędów w sztuce lekarskiej. To, że jako strona wysuwał twierdzenia, wnioski przyczynowo-skutkowe było dla sądu niewystarczające. Wykazywane m. in. przez niego błędy w dokumentacji medycznej, czy też w jaki sposób doszło jego zdaniem do uszkodzenia uzębienia, to były tylko twierdzenia. W takich sprawach sąd opierał się przede wszystkim na opiniach przedstawionych przez biegłych, które są dla wymiaru sprawiedliwości najbardziej miarodajne. A opinie biegłych nie pozwalały na wykazanie, że w jego przypadku zostały popełnione błędy medyczne. Dokumentacja medyczna niezależnie od tego czy była, czy też nie była fałszowana, zdaniem sądu też nie miała żadnego znaczenia w tej sprawie.

Brak zapisów o leczeniu kanałowym, spowodował, że nie można było pozwanej udowodnić jego błędnego przeprowadzenia. – Straciłem wiarę w sądy. Opublikuję wszystkie dokumenty w formie książki, to będzie jakieś 700-800 stron. Niech opinia publiczna dowie się jak to wygląda. I niech ktoś się wstydzi – zapowiedział Edward K.
Sprawa sądowa, którą Edward K. z Dąbrowy Białostockiej wytoczył miejscowej lekarce Ewie F. ciągnęła się przed sokólskim Sądem Rejonowym ponad dwa lata. Mężczyzna zarzucał dentystce, że przez jej nieudolność stracił zęby, a co gorsze przez zastosowane przez nią środki medyczne, znacząco podupadł na zdrowiu i zaczął chorować. W tej sprawie od samego początku słowo padało przeciwko słowu. Zarówno Edward K., jak i Ewa F. do końca obstawali przy swoim twierdząc, że racja jest ich po ich stronie. Zobacz także: Ekolodzy blokujący wycinkę drzew w puszczy stanęli przed sądem.

 

 

HTML tutorial

COMMENTS

WORDPRESS: 0