Oni nie byli prymusami. Słynni artyści, których chciano wyrzucić ze szkoły

Oni nie byli prymusami. Słynni artyści, których chciano wyrzucić ze szkoły

Byli koszmarnym snem nauczycieli i wykładowców. Cudem udało im się wyjść na ludzi.

 

Beata Tyszkiewicz, Zbigniew Wodecki, Andrzej Sikorowski, Andrzej Zaucha, Elżbieta Czyżewska, Edward Linde-Lubaszenko, Kalina Jędrusik, Roman Polański, Jan Nowicki, Kora i inni.

– Elżbieta Czyżewska – dzieciństwo spędziła w domu dziecka, gdzie oddała ją matka. Braki w edukacji nadrobiła dopiero w liceum
– Kalina Jędrusik – w liceum popadła w konflikt z dyrekcją. Nauczycielom trudno było opanować jej temperament
– Kora – W domu dziecka, gdzie trafiła, siostry uczyły ją tylko klepania pacierzy. Zaległości nadrobiła dopiero w liceum w Krakowie
– Edward Linde-Lubaszenko – na studiach medycznych dość systematycznie oblewał egzaminy. Wyrzucono go i został aktorem
– Jan Nowicki – zaliczył siedem szkół średnich. Nie mógł usiedzieć na lekcjach, dlatego gdy miał ochotę wstawał i wychodził
– Roman Polański – po swoich tragicznych przeżyciach wojennych, nie w głowie była mu nauka. Zainteresował się nią dopiero w krakowskim liceum plastycznym
– Beata Tyszkiewicz nie zdała matury. Gdy zobaczyła temat „Satyra i komedia w XVIII wieku w walce o odrodzenie społeczeństwa” napisała, że nie ma on sensu i opuściła salę.
– Andrzej Sikorowski – nauczyciele mieli z nim kłopot, bo wybijanie szyb było jego specjalnością
– Zbigniew Wodecki – nie miał czasu na naukę. Wyrzucono go ze szkoły za łobuzowanie. Maturę zdał eksternistycznie
– Andrzej Zaucha – nie przykładał się do nauki. Po szkole podstawowej poszedł do zawodówki, by zdobyć zawód zecera

facebook twitter
aip[

COMMENTS

WORDPRESS: 0