Cztery ofiary strzelaniny w Kalifornii. Napastnik chciał wejść do szkoły podstawowej

Cztery ofiary strzelaniny w Kalifornii. Napastnik chciał wejść do szkoły podstawowej

Cztery przypadkowe osoby zginęły we wtorek od kul napastnika w północnej Kalifornii. Ofiar mogło być znacznie więcej, ale mordercy nie udało się wejść do szkoły podstawowej.

Pracownicy Rancho Tehama Elementary School działali szybko, gdy usłyszeli strzały na chwilę przed rozpoczęciem lekcji. Drzwi do placówki zostały zamknięte, a uczniowie schowali się pod ławkami. Strzelec usiłował się włamać, lecz bez skutku. Z zewnątrz ostrzelał okna i ściany budynku, a po mniej więcej sześciu minutach opuścił teren szkoły.

Okręg szkolny poinformował, że kule zraniły jednego z uczniów, którego stan jest jednak stabilny. Inni doznali drobnych obrażeń od pękniętego szkła.

Motywy działań napastnika są niejasne, ale śledczy podejrzewają, że mógł wpaść w furię po kłótni z sąsiadem, którego także zastrzelił.

Z informacji przekazanych przez policję wynika, że strzelec otworzył ogień w sumie w siedmiu miejscach w Rancho Tehama, miejscowości położonej około 125 mil na północny zachód od Sacramento. Zranił minimum dziesięć osób. Miał na sobie kamizelkę i posiadał dodatkowe magazynki do broni. Był osobą już wcześniej znaną policji. Zginął podczas wymiany ognia z funkcjonariuszami.

Kondolencje rodzinom ofiar przekazali m.in. wiceprezydent Mike Pence i gubernator Kalifornii Jerry Brown.

(hm)

HTML tutorial

COMMENTS

WORDPRESS: 0