Norwescy sportowcy na olimpiadę zabrali ze sobą sporo leków na astmę. „Jak to jest, że w kraju o tak czystym powietrzu jest tylu astmatyków?”

Norwescy sportowcy na olimpiadę zabrali ze sobą sporo leków na astmę. „Jak to jest, że w kraju o tak czystym powietrzu jest tylu astmatyków?”

Sztab medyczny kadry norweskich sportowców zabrał ze sobą na zimową olimpiadę w Korei Południowej znaczne zapasy leków na astmę. Chodzi o ponad 6 tysięcy dawek preparatów udrażniających drogi oddechowe.

Wśród nich znajdują się 43 inhalatory do typowych lekarstw na astmę. Dla porównania, kadry Szwecji czy Finlandii mają ze sobą tylko 10 inhalatorów. Norwegowie do Pjongczangu zabrali także dziesięć nebulizatorów, dzięki którym można poddać sportowców profilaktycznym inhalacjom. Zabiegi rozszerzają oskrzela i powodują większą wydolność płuc. Zdaniem Mony Kjeldsberg – szefowej sztabu medycznego norweskiej kadry, ilość medykamentów jest adekwatna do potrzeb 250 osobowej reprezentacji Norwegii.
Śledztwo przeprowadzone kilka lat temu przez dziennikarzy gazety „Verdens Gang”, pokazało, że 42 z 61 olimpijskich medali w biegach narciarskich zdobyli norwescy sportowcy przyjmujący lekarstwa na astmę. Niecałe dwa lata temu, na dwa miesiące został wykluczony ze startów biegacz Martin Sundby. W 2016 roku na problem chorych na astmę norweskich narciarzy zwróciła ponownie uwagę Justyna Kowalczyk. Nasza mistrzyni zadała wtedy retoryczne pytanie: „Jak to jest, że w kraju o tak czystym powietrzy jest tylu astmatyków?”

Informacyjna Agencja Radiowa / Przemysław Gołyński/mcm/kano

COMMENTS

WORDPRESS: 1
  • comment-avatar
    Wojtek 2 tygodnie

    Biorą leki czyli są chorzy – do łóżka astmatyków. To byłoby uczciwie !!!