Za nami pierwsze mecze fazy play off koszykarskiej ligi NBA

Za nami pierwsze mecze fazy play off koszykarskiej ligi NBA

Za nami pierwsze mecze fazy play off koszykarskiej ligi NBA. Tytułu mistrzowskiego bronią Golden State Warriors, którzy w rywalizacji ćwierćfinałowej na zachodzie prowadzą z San Antonio Spurs 1:0. Najlepszy zespół sezonu zasadniczego Houston Rockets w swoim pierwszym meczu pokonał Minnesota Timberwolves. 1-0 w rywalizacji do czterech zwycięstw prowadzą także Boston Celtics, Miami Heat, Oklahoma City Thunder i New Orleans Pelikans. Drużyna Marcina Gortata, Washington Wizards, mierzy się z najlepszym zespołem Konferencji Wschodniej Toronto Raptors i przegrywa 0:1. Porażkę w pierwszym spotkaniu na wschodzie doznali wicemistrzowie, Cleveland Cavaliers, którzy ulegli Indiana Pacers.

Zdaniem trenera i komentatora koszykówki Mirosława Noculaka najlepsi w sezonie zasadniczym Houston Rockets zasłużyli na pierwsze miejsce w Konferencji Zachodniej. „Ten zespół zrobił największe wrażenie. Oni od kilku sezonów grają bardzo dobrze z Jamesem Hardenem na czele. Mają świetnych graczy zadaniowych pierwszego planu, dobry zestaw. To jest naprawdę silny zespół”.
Z drugiego miejsca na zachodzie do fazy play off przystąpili broniący tytułu Golden State Warriors, którzy w sezonie zasadniczym ponieśli 24 porażki. „Przede wszystkim ich słabsza gra spowodowana była serią urazów. Z kontuzjami zmagali się Klay Thompson, a także Stephen Curry, który nie wiadomo, kiedy wróci. Może być też taki powód, że oni grają ze sobą razem bardzo długo, więc może pojawić się moment pewnego znużenia albo odprężenia. Oni znają jednak swoją wartość i w sezonie zasadniczym nie muszą udowadniać, że są kandydatami na mistrzów NBA”.

Poniżej oczekiwań na razie spisują się również wicemistrzowie ligi, Cleveland Cavaliers. „Ich słabsza gra też jest uzasadniona. Przed sezonem odszedł Kyrie Irving, a na początku kontuzji doznał Kevin Love. Zmiany w zespole w dużym stopniu spowodowały, że Cavaliers po rundzie zasadniczej byli nisko, na czwartym miejscu” – ocenił Mirosław Noculak.

Trener koszykówki, który obecnie pełni funkcję koordynatora reprezentacji Polski w odmianie 3-osobowej przyznał, że znakomita postawa najlepszych w Konferencji Wschodniej Toronto Raptors nieco go zaskoczyła. „Kandydatami do pierwszego miejsca zdecydowanie byli Boston Celtics i Cleveland Cavaliers. Ja nie mam jakiegoś wielkiego uznania dla Toronto Raptors, chociaż pracują solidnie i od wielu sezonów są w czołówce. Jest tam co najmniej trzech bardzo dobrych graczy. To nie jest jednak zespół play offów”.

W rywalizacji ćwierćfinałowej rywalami Toronto Raptors są Washington Wizards. „Czarodzieje grają słabo w tym sezonie. Słabszy sezon ma również Marcin Gortat. Przez dłuższy czas kontuzjowany był lider zespołu John Wall, na czym skorzystał Tomas Satoransky. W tym zespole nie ma jednak postępów, a trzeba je robić, jeśli ma się aspiracje, by osiągnąć coś więcej. Wydaje się, że szanse Wizards są mniejsze, ale ja bym ich nie skreślał. Jeśli chodzi o Marcina Gortata, to jest nadal bardzo ważne ogniwo w zespole z Waszyngtonu. Uważam, że to jest ciągle najlepiej stawiający zasłonę człowiek na świecie. Pytanie tylko jak wykorzystają to Bradley Beal i John Wall”.

Zdaniem eksperta, mimo wszystko możliwy jest czwarty z rzędu finał z udziałem Golden State Warriors i Cleveland Cavaliers. „Wiele osób zastanawia się, czy będzie to sezon czwarty epopei Warriors-Cavaliers. Tak może być. Nie wykluczam takiej możliwości. Cavaliers powinni wygrać Konferencję Wschodnią. Jeśli chodzi o zachód, to tam pod ogromną presją są Houston Rockets, którzy dawno nie byli tak wysoko, a teraz mogą zdetronizować Golden State, a Warriors, nasyceni tymi rekordami z ostatnich sezonów, do fazy play off szykują się spokojnie. Prawdopodobieństwo, że w finale po raz czwarty z rzędu zagrają Warriors i Cavaliers jest wysokie” – zakończył Mirosław Noculak.
Mistrza NBA poznamy w połowie czerwca.

Naczelna Redakcja Sportowa PR / F. Jastrzębski / Rozmowa IAR / fj

COMMENTS

WORDPRESS: 0