Na tory do Zakopanego wraca „Luxtorpeda”

Na tory do Zakopanego wraca „Luxtorpeda”

Historia zatoczyła koło i juz za kilka dni na tory pomiędzy Krakowem a Zakopanem ponownie wyjedzie… „Luxtorpeda”. Internauci zdecydowali, że tak bowiem ma się nazywać nowy pociąg pospieszny pod Tatry. Skład, który finansować będzie Województwo Małopolskie swój pierwszy kurs wykona 30 VI. Z tej okazji postanowiliśmy przypomnieć historię pierwszej „Luxtorpedy”.

Tym mianem nazywane były wagony spalinowe serii: SAx90080 oraz SAx90081, które początkowo były budowane w Austrii a następnie w polskiej fabryce Fablok w Chrzanowie. Pociąg ten mógł rozwijać prędkości do 100 km na godzinę składał się z jednego wagonu (dla 50 osób) i obsługiwany był przez dwóch maszynistów.

 

Dzięki temu szybko mógł zmieniać kierunek jazdy. By pojechać „Luxtorpedą” trzeba było kupić bilety w cenie (po przeliczeniu na dziś) 1000 zł. Składy kursowały z Krakowa do Zakopanego, Warszawy, Lwowa, Krynicy.

 

W lokomotywowni przy krakowskiej stacji w Krakowie Płaszowie w 1939 roku stacjonowało pięć „luxtorped”
„Luxtorpedy” z lat 30 na dobrą sprawę bardziej przypominały autobusy na kołach niż prawdziwe pociągi. Były jednak szybkie i zwrotne więc doskonale sprawdzały się na torach w górach. Tutaj widzimy wagon podczas postoju na stacji w Rabce Zdroju
Tak wyglądało wnętrze wagonu przedwojennej „luxtorpedy”. Podobno ławki wcale nie były wygodne pomimo ceny biletu
Nowoczesny pociąg dowoził do Zakopanego bogatych letników. Zimą montowano w nim specjalny kufer na narty
Pospieszny kurs „Luxtorpedy” łączył w latach 30. także Lwów (na zdjęciu widzimy moment wyjazdu z tej stacji) z Krakowem
Tutaj widzimy moment przejazdu nowoczesnego przed wojną pociągu przez nowy wiadukt na torach w kierunku Krynicy
A tak natomiast będzie wyglądać obecna „Luxtorpeda”, która zacznie kursować z Krakowa pod Tatry już w sobotę 30 czerwca

COMMENTS

WORDPRESS: 0