Morawiecki: Czołowi historycy Instytutu Jad Waszem chwalą polsko-izraelską deklarację

Morawiecki: Czołowi historycy Instytutu Jad Waszem chwalą polsko-izraelską deklarację

Premier Mateusz Morawiecki mówi, że czołowi historycy Instytutu Jad Waszem w Jerozolimie chwalą polsko-izraelską deklarację o relacjach historycznych. Podczas wystąpienia w Łodzi szef rządu przekonywał, że Zjednoczona Prawica przeciwstawia się „próbie obciążania polskich sumień cudzymi grzechami”. 
Jak podkreślał Mateusz Morawiecki, rządzący, przyjmując pod koniec stycznia ustawę o IPN, przewidującą kary za fałszywe przypisywanie Polsce niemieckich zbrodni, nie mieli pełnej świadomości nastąpienia „gigantycznego” ataku z całego świata. Według premiera, chodziło o to, żeby zmusić Polaków do przyjęcia „cudzych win na siebie”.
„Dlatego właśnie wypracowaliśmy deklarację, podpisaną z kluczowym reprezentantem środowisk żydowskich” – mówił Mateusz Morawiecki o porozumieniu z premierem Izraela. Jak wyjaśniał, w ocenie „czołowych historyków” Jad Waszem deklaracja to „największy skarb dla Polski”, który – dodawał – odbudowuje i przyznaje rację polskiej opowieści o II wojnie światowej.
Zdaniem premiera, polsko-izraelska deklaracja rozwiewa wątpliwości dotyczące postawy państwa i narodu polskiego w czasie II wojny światowej.
„Jeśli ktoś miał wątpliwość jeszcze w tych pierwszych godzinach lub w tych pierwszych dniach po podpisaniu deklaracji, niech sięgnie do tych komentarzy, które pojawiają się w innych państwach świata. Do tych pozytywnych – w Wielkiej Brytanii, we Francji, w Europie Zachodniej – które przyznają w zupełności, że to była wyłączna wina niemiecka, tak jak zresztą ujęliśmy to w deklaracji” – przekonywał Mateusz Morawiecki.
Podpisanie polsko-izraelskiej deklaracji poprzedziło przyjęcie przez parlament noweli ustawy o IPN. Wykreśla ona kary za fałszywe przypisywanie narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialności za zbrodnie III Rzeszy Niemieckiej.
W polsko-izraelskiej deklaracji premierzy Mateusz Morawiecki i Benjamin Netanjahu zgodzili się, że nieprawdziwe określenie „polskie obozy zagłady” pomniejsza odpowiedzialność Niemców za zbudowanie tych obozów. Sygnatariusze odrzucili też działania ukierunkowane na winienie Polski za zbrodnie nazistów i ich współpracowników. Ponadto potępiono przejawy antysemityzmu i antypolonizmu. Przywódcy poparli natomiast wolność badań historycznych.
Tekst deklaracji ukazał się w wielu zagranicznych, w tym izraelskich mediach. Wywołało to krytykę ze strony izraelskiej opozycji i niektórych członków rządu premiera Netanjahu.
Porozumienie za „niezgodne z aktualną wiedzą historyczną” uznał Instytut Jad Waszem. W opinii badaczy instytutu, próba gloryfikacji pomocy udzielonej Żydom przez Polaków i zaprezentowanie jej jako powszechnego zjawiska, jak również próba „pomniejszenia roli Polaków w prześladowaniach Żydów”, są sprzeczne z prawdą historyczną i godzą w pamięć o bohaterstwie Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Tego oświadczenia nie podpisała główna historyk Jad Waszem Dina Porat, która stwierdziła na łamach dziennika „Haarec”, że „może żyć” z polsko-izraelską deklaracją.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Karol Darmoros/TVP Info/to/

COMMENTS

WORDPRESS: 0