Nie milkną echa medialnej burzy po tym, jak Autosan zaprzepaścił szansę na kontraktz MON. Co się za tym kryje?

Nie milkną echa medialnej burzy po tym, jak Autosan zaprzepaścił szansę na kontraktz MON. Co się za tym kryje?

Autosan stracił możliwość udziału w przetargu na dostawę autobusów dla wojska, bo o 20 minut spóźnił się ze złożeniem oferty. Kontrakt na blisko 30 mln zł wygrała niemiecka firma MAN.

Nie milkną echa medialnej burzy, jaka rozpętała się po tym, jak wyszło na jaw, że banalny błąd pozbawił Autosan szansy na intratne zamówienie dla armii. Wojsko było zainteresowane kupnem 32 autobusów, z tego 21 stanowiło zamówienie gwarantowane. Oferta Autosanu wpłynęła 20 minut po wyznaczonym terminie. I chociaż otwarcie ofert nastąpiło dwie godziny później, to oferty sanockiej firmy nie brano pod uwagę. Poza Autosanem tylko niemiecki MAN był zainteresowany zamówieniem.

 

Ofertę uznano za korzystną i podpisano umowę. Oferta Autosanu została zwrócona, nie była brana pod uwagę. Zarząd  Autosanu nie chce rozwodzić się nad tą sprawą. Prezes Michał Stachura jest nieuchwytny dla dziennikarzy (sekretariat tłumaczy, że do końca tygodnia przebywa w delegacji). Ograniczył się do opublikowania oświadczenia. Poinformował w nim, że osoba odpowiedzialna za spóźnienie oferty została zwolniona dyscyplinarnie, spółka będzie od niej dochodziła roszczeń na drodze cywilnej, zostało też skierowane zawiadomienie do odpowiednich organów.

 

Sprawą ma się zająć CBA i Służba Kontrwywiadu Wojskowego. – Jest mi przykro, że tak się stało – mówi Ewa Latusek, szefowa „Solidarności” w Autosanie. – Pewnie, że to zamówienie by się nam przydało. To robota na cały kolejny rok i pieniądze. Gdybyśmy naprawdę przegrali ten przetarg, gdyby koperta została otworzona i by się okazało, że nasza oferta jest gorsza, to jakoś byśmy to przełknęli – mówi. Przyznaje, że oferty przetargowe często składa się w ostatniej chwili. – Pracownik pojechał dzień wcześniej do Warszawy. Nie wiem, dlaczego nie zdążył rano na czas. Może zaspał, może światła go zatrzymały. To nie był pierwszy lepszy pracownik, tylko dyrektor działu handlu. Więc prezes miał do niego zaufanie – dodaje.

 

Dlatego Ewę Latusek denerwują wypowiedzi niektórych polityków. – Jak słyszę, że jeden z posłów PO mówi, że zarząd zadziałał na szkodę spółki, to mnie szlag trafia. Ale dobrze, niech się odpowiednie służby tym zajmą i niech wszystko zostanie wyjaśnione. Błażej Wojnicz, prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej, do której należy Autosan ubolewa, że – jak określił – karygodny błąd pracownika wykluczył sanocką spółkę z postępowania przetargowego. – Byliśmy gotowi do realizacji tego zamówienia – mówił podczas briefingu zorganizowanego dla mediów. – Przeanalizujemy, jakie procedury nie zostały zrealizowane po to, żeby więcej do takich sytuacji nie doszło. Prezes PGZ nie wykluczył też, że doszło do działania przestępczego. – W sytuacji kiedy odpowiednie organy państwa potwierdzą nasze przypuszczenia, spółka będzie wnosiła o unieważnienie tego postępowania – stwierdził i zapowiedział, że w takiej sytuacji spółka będzie chciała jeszcze raz w tym postępowaniu uczestniczyć.

 

Wojnicz dodał, że sytuacja Autosanu przejętego przez PGZ w ubiegłym roku nie jest doskonała, ale dużo lepsza niż w przeszłości. – Realizowany przez zarząd, pod nadzorem PGZ, plan restrukturyzacji w przeciągu kilku lat ma doprowadzić do tego, że spółka będzie w pełni opłacalna. Szum wokół przetargu sprawił, że do sprawy ustosunkowała się także firma, która go wygrała. W oświadczeniu zapewniła, że złożyła ofertę w zgodzie z ustawą o zamówieniach publicznych.

 

– Ze strony naszej firmy wszelkie procedury i terminy zostały zachowane i realizowane w zgodzie z obowiązującym prawem, mimo kilkukrotnej zmiany terminu zamknięcia przetargu oraz zmian wymogów technicznych przetargu i specyfikacji pojazdów. Nasza oferta została uznana za ważą i jedyną, czego konsekwencją było podpisanie umowy na dostawę autobusów turystycznych MAN – czytamy w oświadczeniu przekazanym przez Martę Stefańską, specjalistę ds. komunikacji w MAN Truck & Bus Polska sp. z o.o. Autosan pochwalił się nowym zamówieniem. Dla firmy z Wrocławia sanocka fabryka ma jeszcze w tym roku dostarczyć 12 miejskich autobusów.

 

)

HTML tutorial

COMMENTS

WORDPRESS: 0