Mecz z Urugwajem bez Lewego. Adam Nawałka musi zastąpić „truskawkę na torcie”

Mecz z Urugwajem bez Lewego. Adam Nawałka musi zastąpić „truskawkę na torcie”

W piątek na PGE Narodowym Polacy podejmą Urugwaj. To czas prób i testów dla Adama Nawałki. Spotkanie z Urugwajem to przymusowa szansa dla „Planu B”, czyli gry bez Lewandowskiego

To już jest pewne – Robert Lewandowski nie zagra w meczu towarzyskim z Urugwajem na PGE Narodowym w Warszawie, nie zagra również w Gdańsku z Meksykiem. – Minimalizujemy ryzyko poważnego urazu, chcemy go mieć na wiosnę. Ma jeszcze w tym roku za dużo ważnych spotkań. Nie mamy dla niego idealnego zastępstwa, ale taki mecz to próba dla nowych i doskonalenie tego, co wypracowaliśmy. Przed meczem zadecydujemy, czy zagramy trzema środkowymi obrońcami, czy „czwórką” z tyłu – powiedział selekcjoner Adam Nawałka. Szef kadry chciał przećwiczyć nowe warianty i sprawdzić kilku piłkarzy, teraz musi to zrobić z wyższej konieczności. Wobec braku „Lewego” coraz bardziej można upatrywać nowego ustawienia, z trójką środkowych obrońców. Brak napastnika Bayernu był chyba wliczony w koszty. – Dobrze jest sprawdzić coś, czego wcześniej się nie dało. Robert jest dla nas ważny, ale nie możemy liczyć jedynie na jego. Musimy mieć rezerwy, to jest dla nich szansa – uważa Jakub Błaszczykowski, po Lewandowskim najbardziej doświadczony piłkarz w drużynie. A lista problemów i zdrowotnych dolegliwości była tak długa, że podczas środowej konferencji prasowej lekarz reprezentacji Jacek Jaroszewski, w wypowiedziach musiał wspomagać się ściągawką wypisaną na ręku. W miejsce „Lewego” do pierwszego składu typowany jest Jakub Świerczok, który błyszczy w Lotto Ekstraklasie. Dla selekcjonera będzie to kolejny spory orzech do zgryzienia, bowiem na swoje minuty od dawna pracował też Kamil Wilczek. Między napastnikami Zagłębia Lubin i Broendby Kopenhaga, a wyjściową jedenastką istnieje bardzo cienka czerwona linia, której przez następne kilka miesięcy nie będzie tak łatwo przeskoczyć. Najmniej szans na grę wydaje się mieć Mariusz Stępiński, którego w Warszawie miało w ogóle nie być ze względu na uraz palca u stopy.

Alternatywa – to dziś jedno z ulubionych słów selekcjonera Nawałki. Na godziny przed zgrupowaniem, w niedzielnym meczu Legii z Pogonią, kontuzji doznał Michał Pazdan. Stoper mistrzów Polski mecz w Szczecinie dograł z krwią na getrach. Opuścił środowy trening. – To niewielki, ale dosyć bolesny uraz stawu skokowego. Pewnie do ostatniej chwili nie będzie wiadomo, czy Michał może grać – powiedział lekarz kadry Jacek Jaroszewski. Już wiadomo. „Pazdek” też opuści mecz z Urugwajem, są szanse, że zagra z Meksykiem. Sztab martwił się również o Rafała Wolskiego i Macieja Makuszewskiego, jednak obaj zdążyli już podczas tego tygodnia wysłać sygnał, że z ich zdrowiem nie jest tak źle. Przez problemy Pazdana na głęboką wodę rzucony może być kolejny piłkarz Zagłębia Lubin. Podczas młodzieżowych mistrzostw Europy, które w czerwcu odbyły się w Polsce, najwięcej szumu było wokół Jana Bednarka, ale to Jarosław Jach miał świetny start sezonu w ekstraklasie – Chciałbym dostać szansę, na pewno się jej nie wystraszę – mówi Jach. – Nie wiem, co wymyślą Polacy. Prowadziłem 175 spotkań reprezentacji Urugwaju i nie pamiętam za bardzo naszego meczu sprzed pięciu lat, ale na pewno zapamiętałem Lewandowskiego. Już wtedy zrobił na mnie wrażenie. Ranking FIFA nie ma znaczenia. Gramy z Polakami w dobrym momencie, nie są przeciwnikiem przypadkowym.

Największą siłą Polaków nie jest Lewandowski, a kolektyw. Są też środkowi pomocnicy, odpowiedzialni w ofensywie i defensywie. Trzymają jakość i tempo gry. Wiem, że Robert Lewandowski byłby taką „truskawką na torcie”(tak się mówi w Urugwaju – przyp.) – powiedział selekcjoner Urugwajczyków Oscar Tabarez. Na końcu Artur Boruc, bo dla bramkarza Bourneomuth będzie to wielkie pożegnanie z reprezentacją. Skórę swoim kolegom z pola ratował w kadrze ponad 13 lat. W piątkowy wieczór zrobi to po raz ostatni i stanie się drugim najstarszym reprezentantem Polski, mając 37 lat, 263 dni. Pierwsze miejsce jeszcze długo będzie należało do Jerzego Dudka, w czerwcu 2013 r. podczas meczu z Liechtenstein miał 40 lat i 73 dni. – Zgotujemy Arturowi takie pożegnanie na jakie sobie zasłużył – skomentował Kamil Grosicki. Transmisja z meczu Polska – Urugwaj w TVP.

Michał Skiba

HTML tutorial

COMMENTS

WORDPRESS: 0