Lubuskie: Noworodek znalaziony na Odrze. Są wyniki sekcji zwłok dziecka. Gdzie ciało zostało wrzucone do wody?

Lubuskie: Noworodek znalaziony na Odrze. Są wyniki sekcji zwłok dziecka. Gdzie ciało zostało wrzucone do wody?

– Wiadomo, jak długo ciało dziecka przebywało w wodzie. Sekcja zwłok niestety nie dała odpowiedzi na pytanie, czy urodziło się żywe, czy martwe – informuje prokurator okręgowy Andrzej Stefanowski. Sprawdzamy, czy da się szybko ustalić, skąd mogła wypłynąć torba z ciałem noworodka.

– Wiadomo, jak długo ciało dziecka przebywało w wodzie. Sekcja zwłok niestety nie dała odpowiedzi na pytanie, czy urodziło się żywe, czy martwe – informuje prokurator okręgowy Andrzej Stefanowski. Sprawdzamy, czy da się szybko ustalić, skąd mogła wypłynąć torba z ciałem noworodka. – Ciało dziecka mogło być w wodzie nawet kilkanaście dni. Płynęło z nurtem. Będziemy ustalali, w którym miejscu mogło być wrzucone. To mogło być gdziekolwiek, gdzie przepływa ta rzeka – przyznaje prokurator okręgowy Andrzej Stefanowski.

 

Na pytanie czy znaleziono ślady po ewentualnych obrażeniach prokurator wyjaśnił, że na dzisiaj z uwagi na rozkład ciała nie można powiedzieć nic na temat ewentualnych obrażeń. – Zostały pobrane do dalszych badań wycinki do badań histopatologicznych i genetycznych DNA. Materiał prawdopodobnie w piątek będzie przewożony do odpowiednich instytutów – zapowiedział prokurator Stefanowski. Okazuje się, że nie będzie łatwo stwierdzić, w którym miejscu rzeki, ciało dziecka zostało wrzucone do wody. Informacja, że przebywało w wodzie kilkanaście dni nie daje prostego wyliczenia, ile kilometrów przez ten czas torba mogła przepłynąć. Na ten temat rozmawialiśmy ze specjalistą z dziedziny hydrologii. – Wyliczenie prędkości wody zależy od warunków naturalnych w nurcie. Przyjmujemy dla naszych potrzeb prędkość przepływu rzeki od 3 do 4 km na godzinę, fala przemieszcza się z podobną prędkością, ale prędkość szczytu fali może być zachwiana. W ostatnim czasie były zrzuty wody na Odrze. Przy mniejszych stanach wody pakunek mógł się nie przemieszczać. Potem przy wezbraniu mógł nabrać prędkości. Ale trudno stwierdzić, skąd wypłynął. Jest za dużo niewiadomych – przyznaje ekspert.

AIP

 

COMMENTS

WORDPRESS: 0