Liga Mistrzów. Real Madryt czeka na drugi atak Roberta Lewandowskiego

Liga Mistrzów. Real Madryt czeka na drugi atak Roberta Lewandowskiego

Czas na rewanżowe spotkania półfinałowe w Lidze Mistrzów. Już we wtorek na Santiago Bernabeu Real Madryt zmierzy się z Bayernem Monachium. Bawarczycy przegrali pierwsze spotkanie u siebie 1:2. W stolicy Hiszpanii muszą wierzyć w odwrócenie losów dwumeczu jak w 2012 r. Wtedy też przegrali w Monachium 1:2, a w Madrycie wyszarpali awans po serii rzutów karnych. Kto awansuje do finału? 

Pomimo zwycięstwa Realu 2:1 w Monachium sprawa awansu do finału nadal pozostaje otwarta. Gracze Bayernu są bardzo zmobilizowani, by w tym roku osiągnąć sukces na arenie międzynarodowej. Czy uda im się przerwać niezwykłą serię „Królewskich”? Coś do udowodnienia będzie miał Robert Lewandowski. Kapitan naszej kadry w pierwszym meczu miał przynajmniej dwie dobre okazje do zdobycia bramek, ale ich nie wykorzystał. Media przed tym spotkaniem cały czas podgrzewają spekulacje na temat rzekomego transferu Lewandowskiego do Realu. Jeśli „Lewy” faktycznie zamierza przenieść się do Madrytu, w tym spotkaniu musi się pokazać z jak najlepszej strony. „Lewemu” po przeciętnym spotkaniu z Realem Madryt w Lidze Mistrzów obrywało się przez cały tydzień. „Bild” donosi, że trener Bayernu Monachium Jupp Heynckes odbył z „Lewym” długą rozmowę. Polskiego napastnika niepochlebnie ocenił także były bramkarz FCB Oliver Khan. – W wielu pojedynkach było za mało Lewandowskiego w Lewandowskim. Ma taki status, jaki chciał mieć, ale w ważnych spotkaniach się nie sprawdza – powiedział „Oli”. – Jakiekolwiek sugerowanie, że Robert Lewandowski się nie stara, to totalna bzdura. On również jest zły na tę sytuację. Jego wielkim celem jest strzelanie goli dla Bayernu – broni „Lewego” Hasan Salihamidzić, dyrektor sportowy Bayernu. – Krytyka Lewandowskiego jest śmieszna i niedorzeczna. Zdobył już 39 bramek! Gerd Mueller też miewał spotkania, w których nie strzelał goli, a w następnych zdobywał dwie czy bramki. Życzę tego samego Robertowi we wtorek – mówi z kolei szef bawarskiego klubu Karl-Heinz Rummenigge. W rewanżowym meczu półfinałowym to Real będzie zdecydowanym faworytem. Drużyna z Madrytu wywiozła z Bawarii sporą zaliczkę, a do tego zagra przed własną publicznością. Jeśli podopieczni Zinedine’a Zidane’a pokonają Bayern będzie to ich trzeci finał Ligi Mistrzów z rzędu. W dwóch ostatnic sięgali po najcenniejsze trofeum klubowej piłki. Jako pierwszy klub w historii zrobili to dwa razy z rzędu.

 

 – Będziemy musieli grać tak, jak nigdy przedtem w tym roku: potrzebujemy koncentracji, determinacji i zaangażowania, aby wygrać. Musimy zrobić wszystko, co tylko można wymyślić w piłce nożnej i dać z siebie wszystko, by osiągnąć nasz cel, którym jest dotarcie do finału – zapewnia Zidane.

 

Real – Bayern gdzie oglądać? Mecz Real Madryt – Bayern Monachium rozpocznie się o godzinie 20.45. Bezpośrednią transmisję z tego spotkania przeprowadzi stacja Canal+. Jedno jest pewne: Bayern poleciał do Madrytu mocno osłabiony. Na pokładzie samolotu do Hiszpanii nie znaleźli się kontuzjowani Jerome Boateng i Arjen Robben. Niemiecki stoper będzie walczył z czasem, by zdążyć na mistrzostwa świata w Rosji. Robben ma problemy z pachwiną. W zespole Realu – zapewne – pauzować będzie tylko Isco, którego bolał obojczyk. Hiszpan zadeklarował, że może dograć sezon na „blokadach”.

 

Przewidywane składy: Real Madryt: Keylor Navas – Lucas Vazquez, Sergio Ramos, Raphael Varane, Marcelo – Casemiro, Toni Kroos, Luka Modrić, Marco Asensio – Karim Benzema, Cristiano Ronaldo Bayern Monachium: Sven Ulreich – Joshua Kimmich, Mats Hummels, Nicklas Süle, David Alaba – Javi Martinez, James Rodriguez, Thiago Alcantara – Thomas Mueller, Franck Ribery – Robert Lewandowski

 

MM, Kelso, ETC

COMMENTS

WORDPRESS: 0