Lekarze dogadali się z rządem. Mówią o „rzetelnej reformie”

Lekarze dogadali się z rządem. Mówią o „rzetelnej reformie”

Koniec protestu młodych lekarzy. Po wielu tygodniach burzliwych rozmów osiągnięto porozumienie. Rezydenci mają zarabiać więcej, a nakłady finansowe na służbę zdrowia mają wzrosnąć szybciej niż pierwotnie zakładano.

– Po długich i ciężkich rozmowach udało się nam wypracować kompromis. To ważna informacja dla pacjentów – przyznał w czwartek w południe minister zdrowia Łukasz Szumowski. – Usprawnienie systemu opieki zdrowotnej jest priorytetem zarówno dla mnie, jak i dla całego rządu. Dzięki temu, że przedstawiłem pakiet konkretnych rozwiązań, była możliwa konstruktywna rozmowa i wypracowanie porozumienia – podkreślił Szumowski. Jak zaznaczył, młodzi medycy „bardzo odpowiedzialnie podeszli do rozmów”.

– Po raz pierwszy od 30 lat czujemy klimat do prawdziwej, rzetelnej reformy ochrony zdrowia – przyznał wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Jarosław Biliński. – Przez ostatnie cztery tygodnie rozmowy trwały praktycznie dzień i noc, a trwające od 2017 roku protesty, manifestacje i wypowiadanie klauzul opt-out doprowadziły do czegoś najważniejszego – udało się zmienić mentalność obywateli, ale też polityków – podsumował z satysfakcją Biliński.

Najważniejszym elementem porozumienia, które zacznie obowiązywać od 1 lipca, jest zwiększenie corocznego wzrostu nakładów na ochronę zdrowia i osiągnięcie poziomu 6 proc. PKB w 2024 roku, czyli rok wcześniej niż zakłada znowelizowana w listopadzie ubiegłego roku ustawa. Z wyliczeń rezydentów wynika, że już w tym roku pacjenci otrzymają ponad 2 mld 160 mln zł więcej na leczenie.

Jeszcze niedawno lekarze domagali się wzrostu nakładów do 6,8 proc. PKB w trzy lata – propozycja okazała się jednak nie do zaakceptowania przez rząd. Wzrosnąć mają również pensje młodych lekarzy. Porozumienie przewiduje, że wynagrodzenie zasadnicze wszystkich lekarzy rezydentów wyniesie 4 tys. zł brutto lub 4,7 tys. zł brutto, jeśli odbywają specjalizację w dziedzinach priorytetowych. Od trzeciego roku wynagrodzenia te zwiększą się odpowiednio o 500 lub 600 zł.

Ponadto mogą oni liczyć na dodatkowe 600 zł pod warunkiem, że zobowiążą się do pracy w Polsce dwa lata po zakończeniu specjalizacji.

Resort zdrowia chce też odbiurokratyzowania szpitali i wprowadzenia sekretarek medycznych, które wyręczą lekarzy w wypełnianiu dokumentacji. Resort zapewnił, że podejmie działania w celu zwiększenia liczby pielęgniarek.

Lekarze protestowali od 2 października. Początkowo prowadzili protest głodowy. Gdy ten nie przyniósł oczekiwanych skutków, zaczęli wypowiadać klauzule opt-out, które pozwalały im pracować powyżej 48 godzin tygodniowo (i tym samym dorabiać do podstawowej pensji). Według szacunków resortu zdrowia, klauzulę opt-out wypowiedziało ok. 3,8 tys. lekarzy, a zdaniem rezydentów ok. 5 tys. medyków. W szpitalach wydłużyły się kolejki, a niektóre oddziały zostały czasowo zamknięte.

Jarosław Biliński zaapelował do swoich kolegów lekarzy, by w miarę możliwości ponownie podpisali klauzule opt-out i pracowali dłużej. Lekarze poinformowali, że minister obiecał im podjęcie starań, które doprowadzą do likwidacji w ciągu 10 lat potrzeby stosowania klauzuli opt-out.

Brak porozumienia z młodymi lekarzami były przyczyną dymisji poprzedniego ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła.

Jakub Oworuszko AIP

COMMENTS

WORDPRESS: 0