Kup mieszkanie nim rosnące ceny każą ci zweryfikować marzenia!

Kup mieszkanie nim rosnące ceny każą ci zweryfikować marzenia!

Kto planuje kupno mieszkania, ten nie powinien zwlekać. Na rynku rosną ceny lokali nowych i używanych. Banki zaś podnoszą marże kredytowe. Tylko w stolicy ceny nieruchomości są stabilne. Mieszkania szybko drożeją we Wrocławiu, ceny rosną też w Łodzi i Poznaniu.

Dobra sytuacja na rynku pracy i w gospodarce oraz ogólny optymizm sprawiają, że coraz chętniej decydujemy się na kredyty mieszkaniowe. Wskazują na to dane BIK, ponieważ w czerwcu wartość wniosków o tego typu finansowanie wzrosła o 20 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem w 2016 r. Jest to skok w górę ogromny, bo trzeba wziąć pod uwagę to, że rok temu mogliśmy skorzystać z dopłat w ramach programu „Mieszkanie dla młodych”, a obecnie dopłat nie było. Jak wynika z najnowszego raportu Metrohouse i Expandera, marże kredytów hipotecznych w tym roku rosną nieomal bez przerwy, jedynie w kwietniu nie odnotowano zmian. Przyczyną podwyżek marż od kredytów hipotecznych może być nie tylko chęć poprawy wyników ze strony banków, ale również rosnący popyt na kredyty. – Podwyższając marże, banki mogą upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu. Z jednej strony, mogą poprawić swoje zyski, które pomniejszają m.in. podatek bankowy czy składki na BFG. Z drugiej – mogą w ten sposób nieco hamować dynamicznie rosnący popyt na kredyty mieszkaniowe. Trzeba jednak dodać, że podwyżki marż nie są na szczęście bardzo duże. Od początku roku średnia marża kredytów z wysokim (25 proc.) wkładem własnym wzrosła o 0,12 p.p. (z 2,05 proc. do 2,17 proc.). Tych z najniższym (10 proc.) wzrosła natomiast o 0,2 p.p. (z 2,18 proc. do 2,38 proc.). W przypadku kredytów z wysokim wkładem średnio wynosi 3,91 proc. Zawdzięczamy to utrzymywaniu przez Radę Polityki Pieniężnej rekordowo niskich stóp procentowych – zauważa Jarosław Sadowski z Expander Advisors.

 

W tej chwili za metr kwadratowy mieszkania we Wrocławiu zapłacimy 5917 zł, czyli prawie o 12 proc. więcej niż w zeszłym roku. Zwyżkowy trend utrzymuje się w tym mieście od jakiegoś czasu. – Jeszcze przed miesiącem mieliśmy do czynienia z dość nieoczekiwanym skokiem cenowym, ale okazuje się że nabywcy nadal kupują mieszkania po dość wysokich, jak na to miasto, stawkach. Duże znaczenie dla kształtowania się średnich cen ma to, że nabywane mieszkania mają niewielkie metraże. W transakcjach ostatnich tygodni przeważały małe lokale dwupokojowe oraz kawalerki – zauważa Marcin Jańczuk z Metrohouse Franchise. Najwyższy spadek zanotowała za to stolica, gdzie możemy kupić mieszkanie w cenie 7425 zł za metr kwadratowy. Jest to wynik bardzo zbliżony do tego z poprzedniego roku. – Najwyższa stawka za metr kwadratowy przekroczyła 14 tys. zł – nie jest to wprawdzie rekordowo wysoka wartość (czasem przekracza 20 tys. zł), ale pokazuje, jak bardzo stołeczny rynek cenowo odbiega od reszty polskich miast – komentuje Marcin Jańczuk.

 

Jednocześnie analityk Metrohouse Franchise podkreśla, że wciąż można znaleźć oferty w cenie około 4,5 tys. zł. – Na pewno nie będzie to możliwe w przypadku segmentu najmniejszych mieszkań, ale np. w trzypokojowych lub większych mieszkaniach w budynkach z wielkiej płyty taki poziom cen jest możliwy do osiągnięcia. Należy jednak przygotować się, że tego typu oferty to będą zwykle mieszkania do gruntownego remontu – dodaje Marcin Jańczuk.

 

 

COMMENTS

WORDPRESS: 0