Kowalczyk: Nie jestem zaskoczony wyrokiem TSUE w sprawie Puszczy Białowieskiej

Kowalczyk: Nie jestem zaskoczony wyrokiem TSUE w sprawie Puszczy Białowieskiej

Minister środowiska nie jest zaskoczony ostatecznym postanowieniem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Dziś luksemburski Sąd stwierdził, że działania prowadzone w Puszczy Białowieskiej naruszyły unijne prawo.

„Już wcześniejsze decyzje, tj.: wstępne postanowienie Trybunału, czy opina rzecznika generalnego z 22 lutego br., wskazywały że wyrok dla strony polskiej nie będzie korzystny”, mówił szef resortu środowiska, Henryk Kowalczyk. Minister dodaje, że mimo takiego orzeczenia, ważne jest, że Polska nie zapłaci kar okresowych.
„Dla mnie najważniejsze jest, że przekonaliśmy Komisję Europejską, że respektujemy decyzję Trybunału, dzięki czemu Komisja zrezygnowała z wystąpienia o sankcje finansowe, co mnie całkowicie satysfakcjonuje”, oznajmia Henryk Kowalczyk.
Wstępna decyzja w sprawie wycinki w Puszczy (tzw. tymczasowa) zapadła pod koniec lipca 2017 roku. TSUE nakazał jak najszybciej wstrzymać prace w Puszczy, z wyjątkiem tych, których celem jest zapewnienie bezpieczeństwa publicznego.
Sprawę Puszczy Białowieskiej do TSUE wniosła Komisja Europejska. Komisja zarzuciła stronie polskiej łamanie niektórych przepisów dyrektyw: ptasiej i siedliskowej, poprzez wycinkę drzew.
Minister środowiska, Henryk Kowalczyk, odpierał ataki, tłumacząc, że „Lasy Państwowe wykonują postanowienie TSUE z 20 listopada ub. r., w którym to wprowadzono zakaz prowadzenia gospodarki leśnej, z wyjątkiem względów bezpieczeństwa dla życia i zdrowia”.
Spór o Puszczę Białowieską między środowiskami ekologicznymi i polskim rządem trwał około 2 lat.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/M.Szulborska/kj

COMMENTS

WORDPRESS: 0