Komisja ds. Amber Gold przesłuchała byłego dominikanina Jacka Krzysztofowicza, który był przyjacielem szefów gdańskiej piramidy finansowej

Komisja ds. Amber Gold przesłuchała byłego dominikanina Jacka Krzysztofowicza, który był przyjacielem szefów gdańskiej piramidy finansowej

Sejmowa Komisja Śledcza ds. Amber Gold przesłuchała byłego dominikanina Jacka Krzysztofowicza, który był przyjacielem szefów gdańskiej piramidy finansowej – Katarzyny i Marcina P. Podczas zeznań wyjaśniał m.in. przyjęcie od właściciela Amber Gold darowizny na rzecz klasztoru w wysokości 30 tysięcy złotych. 

Wcześniej na pytania członków komisji odpowiadała główna księgowa spółki Danuta Misiewicz. Z jej zeznań wynika, że w rzeczywistości rachunki Amber Gold prowadził jej szef Marcin P.

Członek komisji i poseł PiS Jarosław Krajewski powiedział, że główna księgowa miała sporą odpowiedzialność z racji pełnienia swojej funkcji. „Zdumiony jestem tym, że w momencie, kiedy pani Danuta Misiewicz posiadała informacje, że nie ma odpowiedniej liczby faktur na zakup złota to nie postanowiła poinformować o tym organów ścigania” – stwierdził Jarosław Krajewski.
Poseł PO i członek komisji Krzysztof Brejza uważa, że Jacek Krzysztofowicz w czasie, gdy był zakonnikiem został wykorzystany przez Marcina P. do wybielenia swojego wizerunku. „Te potężne darowizny dla kościoła i znajomość z ojcem miała służyć poprawie reputacji małżeństwa P. Dziwią oczywiście te kwoty i przyjmowanie tak dużych darowizn przez zakon bez weryfikowania źródła” – mówił Krzysztof Brejza.
Kolejne przesłuchanie przed sejmową komisją śledczą odbędzie się 24 października w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Wówczas ponownie zostanie przesłuchany były szef gdańskiej piramidy finansowej Marcin P.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Dawid Grygorcewicz/dyd

HTML tutorial

COMMENTS

WORDPRESS: 0