Kolejny komornik z Poznania będzie wydalony z zawodu? Przyczyną konflikt wewnątrz środowiska?

Kolejny komornik z Poznania będzie wydalony z zawodu? Przyczyną konflikt wewnątrz środowiska?

W środowisku poznańskich komorników szykuje się konflikt? To nie jest wykluczone. Rada Izby Komorniczej w Poznaniu złożyła wniosek o wyrzucenie z zawodu komornik Ewy Szuber-Bednarz argumentując, że w kierowanych przez nią kancelariach miało dochodzić do nieprawidłowości. Sama komornik przekonuje, że działania izby to próba zniszczenia jej osoby, bo chciała się przeciwstawić „mafii komorniczej”.

– To jest działanie, żeby mnie zniszczyć, gdyż ośmieliłam się działać szybko i skutecznie (…) Działanie ze strony izby jest mocno nie w porządku – uważa komornik Ewa Szuber-Bednarz, która niedawno została zawieszona w czynnościach zawodowych. Przyczyna? Rzekome nieprawidłowości (m.in. finansowe), które miały mieć miejsce w kancelariach, którymi zarządzała.

 

Ewa Szuber-Bednarz jest komornikiem przy Sądzie Rejonowym Poznań-Nowe Miasto i Wilda. Oprócz tego, że prowadzi własną kancelarię, przez ponad dwa lata była też zastępcą w kancelarii byłego już komornika Konrada C. Ten w kwietniu 2016 roku został wydalony z zawodu za nieprawidłowości finansowe. Zastępcą w jego kancelarii została właśnie Ewa Szuber-Bednarz, która miała m.in. prowadzić aktualne prace kancelarii i jednocześnie przeprowadzić proces jej likwidacji. – Do izby komorniczej docierały różne sygnały związane z kancelarią Konrada C., którą likwidowała pani komornik, dlatego przeprowadzono kontrolę.

 

Ta wykazała błędy związane z jakością pracy – mówi jedna z osób znających kulisy sprawy. Nieprawidłowości miały też zostać wykazane przy okazji kontroli kancelarii, która należy do Ewy Szuber-Bednarz. Tam w grę mają wchodzić już kwestie finansowe. Dlatego też Rada Izby Komorniczej w Poznaniu złożyła do Krajowej Izby Komorniczej wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego i wydalenie poznańskiej komornik z zawodu.

 

Sama Ewa Szuber-Bednarz uważa, że zarzuty izby komorniczej są bezpodstawne, a cała sprawa ma inne tło. Krytycznie ocenia zachowanie przedstawicieli izby komorniczej czy przeprowadzone przez nich kontrole w obu kancelariach. – Wizytator z izby przyszedł z gotowym protokołem. Zawarł w nim nieprawdziwe informacje, choćby w kwestii dat. Kiedy prosiłam go o naniesienie prawidłowych informacji powiedział „a co mnie to obchodzi”. Mam informacje o trzech innych przypadkach, takich jak mój. Jeśli osoba, która wszystko robi lege artis, postawi się mafii komorniczej, natychmiast zostaje ukrócona – przekonuje Ewa Szuber-Bednarz. I dodaje: – Jeszcze w ostatnim tygodniu swojej pracy znalazłam 1800 osób pokrzywdzonych (przez Konrada C. – dod. red.) na ponad 736 tys. złotych. Jak mówiłam w izbie, że są kolejne nieprawidłowości, to spotykałam się z pogróżkami ze strony członków izby. I sugestiami, abym nie zawiadamiała organów ścigania.

 

Przedstawiciele poznańskiej izby komorniczej nie komentują słów Ewy Szuber-Bednarz. – Do czasu zakończenia pracy przez Komisję Dyscyplinarną Krajowej Rady Komorniczej, Rada Izby Komorniczej nie będzie komentowała tej sytuacji – mówi Marek Grzelak, rzecznik poznańskiej Rady Izby Komorniczej.

 

COMMENTS

WORDPRESS: 0