Kęty: IPN chce usunięcia cmentarnej tablicy odsłoniętej w 20 rocznicę wejścia Armii Czerwonej do Kęt

Kęty: IPN chce usunięcia cmentarnej tablicy odsłoniętej w 20 rocznicę wejścia Armii Czerwonej do Kęt

Władze Kęt nie podjęły jeszcze decyzji o jej usunięciu. Burmistrz postanowił wcześniej skonsultować się z Muzeum im. A. Kłosińskiego, Towarzystwem Miłośników Kęt oraz miejscowym kołem Związkiem Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych ZKRP i BWP.

Instytut Pamięci Narodowej uważa, że powinna być zlikwidowana cmentarna tablica wmurowana w 20. rocznicę wejścia Armii Czerwonej do Kęt. W tej sprawie do burmistrza Kęt Krzysztofa Klęczara wystąpiło oddziałowe biuro upamiętnienia walk i męczeństwa IPN w Krakowie. Na tablicy, która została wmurowana na cmentarzu komunalnym 28 stycznia 1965 r., widnieje napis: „Dla uczczenia pamięci żołnierzy radzieckich i obywateli Kęt, którzy oddali swe życie za Polskę Ludową w XX rocznicę wyzwolenia Kęt z Faszystowskiej Okupacji”.

 

Według IPN tablica publicznie gloryfikuje PRL i pozostaje w sprzeczności z polskim prawem. Maciej Korkuć, naczelnik oddziałowego biura upamiętnienia walk i męczeństwa w Krakowie przekonuje, że podejmowane przez ZSRR w latach 1944-45 działania wobec Polski i jej zniewolenie w ramach stalinowskiego systemu władzy, siłą narzuconego Polsce, nie było wyzwoleniem. Jednocześnie w imieniu krakowskiego oddziału IPN wyraził gotowość wysłania do Kęt ekipy pracowników technicznych. – Dokonają oni demontażu tablicy na koszt Instytutu oraz przejmą zdemontowaną tablicy do magazynów Instytutu – jako pozostałości po propagandzie okresu komunizmu – dodaje Maciej Korkuc. Władze Kęt nie podjęły jeszcze decyzji. Burmistrz postanowił wcześniej skonsultować się z Muzeum im. A. Kłosińskiego w Kętach, Towarzystwem Miłośników Kęt oraz ze Związkiem Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych ZKRP i BWP koła w Kętach.

 

­– Jeszcze nie opiniowaliśmy tej sprawy. Będziemy analizować użyte słownictwo na tablicy pod kątem, czy propaguje ono treści uznawane za sprzeczne z polskim prawem – mówi dr Marta Tylza-Janosz, dyrektor kęckiego muzeum. Także Towarzystwo Miłośników Kęt jeszcze tym się nie zajmowało. – Nie dostaliśmy na razie żadnego pisma od burmistrza – mówi Kazimierz Brzuska, przewodniczący organizacji. Oburza go natomiast oferta IPN przysłania ekipy, jakby sprawa była definitywnie przesądzona.

HTML tutorial HTML tutorial

COMMENTS

WORDPRESS: 0