Kamil Stoch wygrał konkurs skoków w Garmisch-Partenkirchen

Kamil Stoch wygrał konkurs skoków w Garmisch-Partenkirchen

Kamil Stoch wygrał noworoczny konkurs skoków narciarskich w niemieckim Garmisch-Partenkirchen. To drugi z konkursów zaliczanych do cyklu Turnieju Czterech Skoczni. Kamil Stoch skoczył 135,5 oraz 139,5 metra. Dzięki wygranej, umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji Turnieju Czterech Skoczni.

Tuż po zwycięstwie, Kamil Stoch w rozmowie z TVP nie krył zadowolenia z osiągniętego wyniku. Szczególnie że przed oddaniem drugiego skoku musiał czekać na poprawę warunków na skoczni: „Cieszę się, że mimo wszystkich tych trudności udało mi się na tyle skoncentrować i znaleźć dobrą drogę do skoków. […] Jestem zadowolony. W takich wypadkach nie mięśnie są problemem, ale głowa. Na szczęście głowa była na karku, nie gdzieś w chmurach i było OK” – skomentował Kamil Stoch.
Polak wygrał także pierwszy konkurs w ramach Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie. Dzięki dzisiejszej wygranej awansował na drugie miejsce w klasyfikacji Pucharu Świata.
Gratulacje Kamilowi Stochowi skoczkowi złożyli na Twitterze Andrzej Duda i Mateusz Morawiecki. „Brawa, gratulacje i wielkie podziękowania dla Kamila Stocha i Ekipy! Panie Kamilu jesteśmy dumni i wdzięczni za wspaniałe emocje i sukcesy dla Polski! Brawo, brawo, brawo!” – napisał prezydent. A premier: „Trochę nerwów, ale mamy pierwszego polskiego zwycięzcę w Garmisch-Partenkirchen! Brawo Kamil Stoch!”

Kamil Stoch w Garmisch-Partenkirchen znów zapisał kolejny rozdział w historii polskich skoków. Żaden zawodnik znad Wisły nie wygrał wcześniej trzech konkursów w Turnieju Czterech Skoczni (Stoch triumfował wcześniej w poprzedniej edycji w Bischofshofen oraz na inaugurację obecnego TCS w Oberstdorfie). Adam Małysz wygrywał dwa razy w Innsbrucku i Bischofshofen w 2001. Również nigdy wcześniej żaden Polak nie stanął na najwyższym stopniu podium w w Garmisch-Partenkirchen. Przed rokiem Stoch był drugi, wyrównując osiągnięcie Małysza z 2003 roku.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR) / Michał Fedusio

COMMENTS

WORDPRESS: 0