W Kalifornii zalegalizują grzybki halucynogenne? Rusza zbieranie podpisów

W Kalifornii zalegalizują grzybki halucynogenne? Rusza zbieranie podpisów

W Kalifornii, gdzie w listopadzie 2016 zalegalizowano marihuanę do rekreacyjnego użytku, postawiono pierwszy krok na drodze do legalizacji grzybków halucynogennych.

Kevin Saunders, który w ubiegłym roku bez powodzenia ubiegał się o fotel burmistrza miasta Marina, złożył już stosowny wniosek w biurze prokuratora generalnego. Ma nadzieję, że mieszkańcy Kalifornii będą mogli wyrazić swoje zdanie w kwestii grzybków przy okazji wyborów w 2018 roku. Jak sam mówi, doświadczenia z grzybkami halucynogennymi ocaliły go przed uzależnieniem od heroiny.

Aby petycja trafiła pod głosowanie mieszkańców, musi się pod nią podpisać 365,880 wyborców. W razie legalizacji policja w Kalifornii nie mogłaby nikogo więcej karać za posiadanie, sprzedaż, transport lub hodowanie grzybków, o ile osoba ta ma 21 lat lub więcej.

Saunders twierdzi, że ubiegłoroczna legalizacja marihuany to ważny krok w kierunku depenalizacji innych substancji. We wniosku przedłożonym prokuratorowi stwierdził, że zyski z podatków po legalizacji grzybków nie będą wprawdzie duże („pewnie nie przekroczą kilku milionów dolarów rocznie”), ale zwrócił uwagę na to, ile stan zdoła zaoszczędzić na niezamykaniu osób za wykroczenia związanie z grzybkami.

Grzybki halucynogenne są uznawane przez DEA za narkotyk kategorii Schedule I, do której należą też m.in. heroina, ecstasy i LSD.

(hm)

HTML tutorial

COMMENTS

WORDPRESS: 0