Już w sobotę finał Konkursu Piosenki Eurowizji. Niestety nie zobaczymy w nim reprezentantów Polski

Już w sobotę finał Konkursu Piosenki Eurowizji. Niestety nie zobaczymy w nim reprezentantów Polski

Już w sobotę finał Konkursu Piosenki Eurowizji. Niestety nie zobaczymy w nim reprezentantów Polski, Gromee i Lukasa Meijera, którzy – ku zdziwieniu widzów i mediów – nie przeszli w czwartkowym półfinale do finałowej dziesiątki. Po raz pierwszy od 20 lat do finału nie przeszła też Rosja.

 

Polska, wymieniana przez europejskie media jako jeden z faworytów półfinału Eurowizji w Lizbonie w czwartek, musiała obejść się smakiem. Polskiego DJ-a Gromee oraz szwedzkiego wokalistę Lukasa Meijera, którzy wykonali dynamiczną, taneczną piosenkę „Light Me Up”, pokonali artyści z: Norwegii (reprezentował ją Alexander Rybak, który wygrał Eurowizję w 2009 r.), Serbii, Danii, Mołdawii, Holandii, Australii, Węgier, Szwecji, Słowenii i Ukrainy.

 

Za wsparcie polskim fanom podziękował na Facebooku Gromee. „Pojechałem na Eurowizję dzięki Fanom i dla Fanów, niestety nie udało się nam wejść do finału ale trzeba takie rzeczy przyjmować. To jest konkurs i takie są zasady”, napisał muzyk. To pierwszy raz od 2014 r., kiedy Polska nie dostała się do finału. W ostatnich czterech latach udało się to: Donatanowi i Cleo z piosenkę „My Słowianie”, Monice Kuszyńskiej („In the Name of Love”), Michałowi Szpakowi („Color of Your Life”) oraz Kasi Moś („Flashlight”).

 

Tymczasem Rosja nie zakwalifikowała się do finału po raz pierwszy od 1998 r. (w zeszłym roku nie wzięła ona udziału w Eurowizji, ponieważ konkurs odbywał się w Kijowie). Piosenkarka Julija Samojłowa, która miała reprezentować swój kraj już rok temu, wykonała piosenkę „I Won’t Break”, nie udało jej się jednak przekonać jury i europejskich widzów. BBC nazwał nieobecność Rosji w sobotnim finale „szokiem”, z kolei „The Telegraph” zauważył, że rosyjscy artyści zawsze mogli liczyć na głosy postsowieckich krajów, nie wiadomo więc, dlaczego nie było tak tym razem. Trudno jest też stwierdzić, jak rozłożą się teraz głosy w finale – Rosja otrzymywała bowiem od państw z byłego bloku wschodniego zwykle najwięcej, czyli 12, punktów.

 

Tegoroczna Eurowizja odbywa się w Lizbonie. Ubiegłoroczny konkurs wygrał bowiem portugalski muzyk Salvador Sobral z liryczną piosenkę „Amar pelos dois”. W sobotnim finale zmierzy się ze sobą 26 krajów, w tym Australia, która bierze udział w konkursie od 2015 r. Według mediów i bukmacherów największe szanse na zwycięstwo mają w tym roku Cypr (reprezentuje go Eleni Foureira z piosenką „Fuego”) i Izrael (izraelską reprezentantką jest piosenkarka Netta z „Toy”).

 

 

 

COMMENTS

WORDPRESS: 0