Instruktor marines skazany na 10 lat po śmierci rekruta

Instruktor marines skazany na 10 lat po śmierci rekruta

Instruktor amerykańskiej piechoty morskiej został skazany na dziesięć lat pozbawienia wolności w związku ze śmiercią mężczyzny z Michigan, który zginął podczas obozu dla rekrutów w marcu 2016 roku.

Sierżant Joseph Felix został uznany za winnego serii nadużyć, które dotknęły ponad tuzin rekrutów podczas obozu na Parris Island w Karolinie Południowej. Główne ofiary Felixa stanowili Amerykanie muzułmańskiego pochodzenia, w tym 20-letni Raheel Siddiqui (na zdjęciu), mężczyzna o pakistańskich korzeniach, który mieszkał w Taylor w pobliżu Detroit. Siddiqui zginął po upadku z klatki schodowej w koszarach.

Śledczy uznali śmierć 20-latka za samobójstwo, ale jego bliscy w październiku wnieśli pozew sądowy w tej sprawie, w którym żądają 100 milionów dolarów odszkodowania. Twierdzą, że obrażenia, jakich Siddiqui doznał w wyniku upadku z wysokości blisko 40 stóp (12 metrów), stanowią jedynie przykrywkę dla już wcześniej odniesionego uszczerbku na zdrowiu. W pozwie napisano, że mężczyzna był zmuszany do konfrontacji z silniejszymi rekrutami podczas treningu mieszanych sztuk walki. Po pojedynkach, 18 marca, 20-latek przekazał przełożonemu notatkę, w której stwierdzono, że pilnie potrzebuje pomocy medycznej. Nikt mu jej jednak nie udzielił i Siddiqui zmarł tego samego dnia – oświadczono w pozwie.

Bliscy mężczyzny utrzymują, iż był źle traktowany z powodu swojej wiary religijnej. Potwierdziły to ustalenia wojskowej ławy przysięgłych, która uznała, że rekruci piechoty morskiej byli poddawani brutalnym otrzęsinom, zwłaszcza rekruci pochodzenia muzułmańskiego, których Felix nazywał „terrorystami”.

(dr)

HTML tutorial

COMMENTS

WORDPRESS: 0