Hołd dla ofiar zbrodni ponarskiej na Powązkach Wojskowych

Hołd dla ofiar zbrodni ponarskiej na Powązkach Wojskowych

Na Powązkach Wojskowych w Warszawie upamiętniono ofiary zbrodni ponarskiej. Z okazji Dnia Ponarskiego zebrani w obecności asysty wojskowej odczytali apel pamięci, odmówili wspólną modlitwę i złożyli kwiaty pod pomnikiem pomordowanych.

W latach 1941-1944 w lesie pod Wilnem odziały SS, policja niemiecka i współpracująca policja litewska rozstrzelała około 100 tysięcy osób. Wśród nich było 20 tysięcy Polaków. Prezes Stowarzyszenia Rodzina Ponarska Maria Wieloch zwraca uwagę, że ofiary zbrodni w Ponarach przez wiele lat nie były obecne w zbiorowej pamięci. Przypomina, że wśród zamordowanych była elita społeczeństwa między innymi: żołnierze AK, naukowcy, duchowieństwo, inteligencja, harcerze, uczniowie. W Ponarach rozstrzelano również ojca Marii Wieloch. Zginęli walcząc o wolną Polskę – podkreśla prezes Stowarzyszenia Rodzina Ponarska. Jak dodaje, ten mord jest zapominany, pomijany i nieczczony w czasie uroczystości dotyczących drugiej wojny światowej. Jej zdaniem naszym obowiązkiem jest pamiętanie o tej zbrodni, szerenie wiedzy na jej temat i oddanie hołdu pomordowanym.
Jedną z ofiar zbrodni ponarskiej był ksiądz Romuald Świrkowski, przedstawiciel Kurii Arcybiskupiej w Wileńskim Dowództwie Związku Walki Zbrojnej. Jego rodzina nigdy o nim nie zapomniała – mówi krewna Romualda Świrkowskiego, Barbara Szleszyńska. Przypomina, że był zaangażowany w działalność konspiracyjną, wspomagał też Żydów i razem z AK-owcami ułatwiał im ucieczkę oraz schronienie. Ksiądz Romuald Świrkowski pracował w kościele Świętego Ducha w Wilnie, w którym został aresztowany 15 stycznia 1942 r – mówi Barbara Szleszyńska. Z transportu udało mu się wyrzucić kartkę z napisem: „wiozą nas na Ponary – ks. Świrkowski” – dodaje rozmówczyni Informacyjnej Agencji Radiowej. Jak podkreśla, w jej rodzinienie pamięć o księdzu Romualdzie Świrkowskim jest wciąż żywa.
Uroczystości poprzedziła msza święta w intencji ofiar zbrodni w kościele Świętej Anny na Krakowskim Przedmieściu.
W Ponarach zginęło od 56 do 70 tysięcy Żydów, 20 tysięcy Polaków – inteligencja wileńska i żołnierze Armii Krajowej, a także grupy Białorusinów, Cyganów, Tatarów, Rosjan. Zamordowano też kilkudziesięciu Litwinów – komunistów i członków niekomunistycznego litewskiego ruchu oporu. Wśród ofiar znaleźli się między innymi: adwokat i poseł na Sejm Wileński Mieczysław Engiel, prawnik Mieczysław Gutkowski, lekarz, naukowiec i pionier polskiej onkologii Kazimierz Pelczar, Stanisław Węsławski – adwokat, kompozytor, pierwszy konspiracyjny prezydent miasta Wilna, a także Wanda Rewieńska – geograf, działaczka harcerska i niepodległościowa.

IAR/ Agata Woźniak, Fot. Grzegorz Jakubowski

HTML tutorial

COMMENTS

WORDPRESS: 0