Gdyński port podsumował 2017 rok: Ponad 21 mln ton przeładowanych i o prawie jedną trzecią wyższy zysk

Gdyński port podsumował 2017 rok: Ponad 21 mln ton przeładowanych i o prawie jedną trzecią wyższy zysk

Ponad 21 mln ton przeładowanych i o prawie jedną trzecią wyższy zysk. To liczby podsumowujące ubiegły rok w Porcie Gdynia. Mocne finanse firmy pozwalają myśleć o wielkich inwestycjach.

Zysk netto Zarządu Morskiego Portu Gdynia SA przekroczył w ubiegłym roku 77 mln zł, czyli był wyższy o 28 proc. w porównaniu do wyniku uzyskanego w 2016 roku. Rekordowe były przeładunki w porcie. Po raz pierwszy historii osiągnęły poziom 21,2 mln ton. – Tak dobre wyniki są rezultatem konsekwentnej realizacji celów zawartych w Strategii rozwoju Portu Gdynia do 2027 roku- powiedział Adam Meller, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia SA.

 

– Cieszą nas obecne rekordy, bo pokazują, że przyjęta strategia rozwoju jest słuszna i podążamy właściwą drogą. Przybliża nas to również do realizacji sztandarowego projektu inwestycyjnego Portu Gdynia, tj. budowy Portu Zewnętrznego. Jest to projekt skomplikowany, ale nie boimy się wyzwań. Wiemy, że przyniesie realne wpływy do budżetu państwa i samego miasta Gdyni.

 

Większe przeładunki szły w parze z rosnąca liczbą zawinięć statków. Odnotowano ich 3540, o 39 więcej niż rok wcześniej. Najszybciej rosła liczba zawinięć promów i kontenerowców. Zwiększeniu uległ również średni tonaż masowców zawijających do portu w Gdyni. Wśród statków odwiedzających Gdynię najbardziej okazale prezentowały się wycieczkowce. 41 jednostek, m.in. jeden z największych cruiserów świata -„Norwegian Getaway” o długości 325 metrów- przywiozło prawie 90 tysięcy pasażerów.

 

W zakresie obsługi towarów, w Porcie Gdynia przeładowano aż o 40 proc. więcej węgla i koksu oraz prawie o 40 proc. więcej ropy i produktów ropopochodnych w porównaniu do 2016 roku. Wzrost przeładunków zakładany do 2027 roku do poziomu 44,5 mln ton nie będzie możliwi bez inwestycji w infrastrukturę.

 

Do października gotowe ma być „Studium ostatniej mili dla węzła sieci bazowej TEN-T Gdynia, odpowiadającego inwestycjom spójnym z Planem Pracy Korytarza Bałtyk-Adriatyk”, które może ułatwić budowę Drogi Czerwonej. Szacowany koszt to 700-800 mln zł. Ma mieć ona długość około 7 km. Projekt jej budowy podzielony jest na dwa etapy. Pierwszy obejmuje ok. 3,5-kilometrowy odcinek od węzła Gdynia Północ (w rejonie ul. Puckiej) do Bałtyckiego Terminalu Kontenerowego. Drugi natomiast ma być przedłużeniem tego odcinka o kolejne 3,5 km do ronda Karlskrona, gdzie powstaje nowy terminal promowy. – Nie ma dobrze funkcjonującego portu bez bardzo sprawnego układu komunikacyjnego, dlatego też budowa Drogi Czerwonej jest priorytetem rozwoju Portu Gdynia – podkreślił Adam Meller.

 

W dalszej perspektywie port stoi przed większym wyzwaniem. Budowa porty zewnętrznego przewidziana jest w strategii do 2030 roku. Nowy pirs wychodzący daleko w morze pomieści głębokowodne terminale uniwersalne. Pierwszy etap przygotowań do inwestycji obejmuje badania środowiskowe wraz z inwentaryzacją przyrodniczą oraz analizy wpływu planowanej inwestycji na sąsiadujące odcinki brzegu.

 

COMMENTS

WORDPRESS: 0