Fibak o tenisie i… piłce nożnej

Fibak o tenisie i… piłce nożnej

Po zwycięstwie 4:1 z Zimbabwe, polscy tenisiści mogą już myśleć o kolejnym rywalu w walce o awans do do Grupy I strefy euro-afrykańskiej Pucharu Davisa. We wrześniu Polacy zagrają z Rumunami.
Rywalizację z rumuńskimi tenisistami w Pucharze Davisa w 1991 roku wspomina były polski tenisista oraz kapitan devicupowej reprezentacji Polski – Wojciech Fibak.
„Rumunia się oczywiście kojarzy z Ilie Nastase i Ionem Tiriadkie i tym słynnym meczem w Pucharze Davisa przeciwko Stanom Zjednoczonym, w Bukareszcie. Co tam się nie działo…, jakieś oszustwa. Stan Smith oskarżał wtedy rumuńskich tenisistów o niesportowe zachowanie. Natomiast z Rumunią w tym meczu w Poznaniu wystawiłem wtedy taki gambit. Wystawiłem Darka Nowickiego, który nie miał praktycznie żadnego rankingu. Wszyscy się za głowę łapali jak można wystawić syna Tadeusza Nowickiego, nowicjusza bez żadnego doświadczenia? A on rozbił najlepszego Rumuna i w meczu otwarcia zagrał znakomicie”

Wojciech Fibak ocenił także obecną sytuację w polskim tenisie:
„W Agnieszkę Radwańską zawsze wierze, bo to wyjątkowo utalentowana tenisista, taki mały brylant, geniusz tenisa. Agnieszka znów może zaskoczyć, znów może osiągnąć półfinał Wimbledonu, na swojej ulubionej nawierzchni. Z drugiej strony jest wiele tych młodych tenisistek, mocno bijących, niewygodnych dla Agnieszki… Łukasz Kubot – parę kontuzji, parę problemów. Też trudne losowania. Parę takich meczów razem z Marcelo Melo przegrali, ale wciąż w nich wierzę, że będą osiągać sukcesy. Marcin Matkowski – oczywiście życzę mu aby poprawił swój ranking deblowy, aby wrócił do pierwszej dwudziestki, bo na to zasługuje, jest znakomitym deblistą. ”

Przyznał też, że z zainteresowaniem oczekuje zbliżających się mistrzostw świata w… piłce nożnej.
„Interesuję się bardzo piłką nożną i mam wiele wspomnień piłkarskich… i z Włodkiem Lubańskim i ze Zbyszkiem Bońkiem – oni przecież też kochają tenis. Johann Cruyff przychodził na moje mecze kiedy grał w Barcelonie. Pele się interesuje tenisem – też go kiedyś poznałem, Z Maradona grywałem… piłkę. Pamiętam, że jak kiedyś poszliśmy na kolację w Urugwaju, to w ogóle nie można było przejść. Setki, tysiące ludzi. Popularność Maradony jest niezwykła…. Oglądam wszystkie ważne mecze reprezentacji i uważam, że Lewandowski to jest jak Radwańska czy Kubica, to jest kolejny wielki, wielki talent.

Naczelna Redakcja Sportowa PR / C. Gurjew / PR Jedynka / a / dm

COMMENTS

WORDPRESS: 0