Fatalna wiadomość dla jawności życia publicznego. „Ten wyrok nie pomoże w kontrolowaniu działalności spółek komunalnych”

Fatalna wiadomość dla jawności życia publicznego. „Ten wyrok nie pomoże w kontrolowaniu działalności spółek komunalnych”

To fatalna wiadomość dla jawności życia publicznego. 

– Niewątpliwie ten wyrok nie pomoże w kontrolowaniu działalności spółek komunalnych, choć właśnie to kontrola w tych podmiotach jest szczególnie ważna z uwagi na zagrożenie konfliktem interesów, gdy zatrudnieni są w nich radni – komentuje Bartosz Wilk, prawnik Watch Dog Polska. Decyzja NSA dotyczy sprawy, która zaczęła się trzy lata temu. W miejskiej spółce Szczeciński Fundusz Pożyczkowy pracował radny Marek Duklanowski. Został zatrudniony na stanowisku głównego specjalisty ds. finansowania wspólnot mieszkaniowych. Bartosz Wilk wystąpił do spółki z pytaniem o zarobki radnego w spółce. Gdy spółka odmówiła, spraw trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie. Sądowa batalia trwała trzy lata.

 

Ostatecznie WSA stwierdził, że spółka miała prawo odmówić ujawnienia zarobków radnego, bo jako pracownik spółki nie piastuje żadnej ważnej publicznej funkcji. – W ocenie Sądu, rację ma jednakże Spółka, że wymagane przez skarżącego dokumenty nie mieszczą się w katalogu informacji o sprawach publicznych, są to dokumenty wewnętrzne, organizacyjne przedsiębiorcy, dotyczące osoby, która nie pełni jakichkolwiek funkcji publicznych w związku z zajmowanym stanowiskiem w Spółce.Fakt, że zatrudniony w Funduszu Pożyczkowym jest jednocześnie radnym nie ma znaczenia dla oceny charakteru żądanych przez skarżącego dokumentów, gdyż dokumenty te niezwiązane z pełnieniem przez tą osobę funkcji radnego, dotyczą dwóch odmiennych stosunków prawnych, opartych na całkowicie innych podstawach i podlegających odmiennym regulacjom prawnym (…) Z przedstawionej Sądowi przez Spółkę karty pracy Marka Duklanowskiego zawierającej jego zakres obowiązków nie wynika, aby świadczona przezeń praca w Funduszu Pożyczkowym miała taki charakter, który pozwalałby ją uznać za odpowiadającą pracy funkcjonariusza publicznego. Marek Duklanowski zajmując stanowisko głównego specjalisty ds. finansowania wspólnot mieszkaniowych nie posiada uprawnień decyzyjnych, które kształtowałyby treści wykonywanych zadań w sferze publicznej. Nie jest osobą podejmującą ostateczne rozstrzygnięcia w zakresie działań Funduszu Pożyczkowego Spółka z o.o. (…) Rola Duklanowskiego w strukturze działalności Spółki ma charakter jedynie pomocniczy – uznał sąd w Szczecinie. Wilk nie zgodził się z tym wyrokiem u napisał kasację do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Argumentował, m.in. że: – sąd błędnie uznał, że żądane przez Wilka dokumenty (skan umowy o pracę i dokumentu, w którym zawarto zakres obowiązków służbowych) nie stanowią informację publiczną, – że dla uznania określonych informacji za publiczne nie ma znaczenia fakt, czy dokumenty te dotyczą osób pełniących funkcje publiczne, czy też nie; ocena, czy dana osoba pełni funkcje publiczne, ma znaczenie w przypadku ograniczania dostępności informacji ze względu na prywatność osoby fizycznej w związku z wydawaniem decyzji administracyjnej o odmowie udostępnienia informacji publicznej. 27 marca 2018 r. NSA odrzucił jednak kasację. Sprawa jest ostatecznie zakończona. Według Watch Dog Polska to zły sygnał dla jawności życia publicznego, bo teraz każdy radny pracujący w spółce miejskiej będzie miał pretekst do ujawniania swoich zarobków.

 

AIP

COMMENTS

WORDPRESS: 0