Dobre wyniki gospodarki sprzyjają złotemu

Dobre wyniki gospodarki sprzyjają złotemu

Marcowe dane z rynku pracy potwierdziły, że polska gospodarka ma za sobą bardzo dobry kwartał, co podkreśla pozytywne krótkoterminowe perspektywy dla złotego. Dziś czeka nas kolejna porcja odczytów z Polski, w tym te dotyczące inwestycji, które były jednym z większych hamulcowych dla wzrostu PKB.

Według wstępnych odczytów w minionym miesiącu zatrudnienie wzrosło o 4,5 proc. r/r. Choć jest to minimalnie niższy wynik od wskazań konsensusu oraz danych za luty (w obu przypadkach +4,6 proc.), to nadal mamy do czynienia z silnie pozytywną tendencją w tej kategorii. Przy jednoczesnym spadku stopy bezrobocia na najniższe poziomy po transformacji, obecny rok może być jednym z najlepszych w postkomunistycznej historii. Szczególnie że w górę odbijają płace. W sektorze prywatnym odnotowano wzrost wynagrodzeń o 5,2 proc. r/r, podczas gdy oczekiwano podejścia o 4,3 proc. Może to więc zabezpieczać wysoki poziom konsumpcji pomimo ostatniego nasilenia się presji inflacyjne. Jednak wczorajsze dane nie powinny mieć większego wpływu na decyzje Rady Polityki Pieniężnej, gdyż wciąż poziom CPI nie przekracza jej celu oraz nadal nie doszło do zdecydowanego odbicia po stronie inwestycji, które w minionych kwartałach były dużym hamulcem dla wzrostu PKB. Dziś o godzinie 14:00 poznamy m.in. dane o produkcji przemysłowej za marzec. Rynek nastawia się na odbicie o 7,2 proc. r/r, po dosyć rozczarowującym wzroście w lutym o 1,2 proc. Tutaj powinien zadziałać efekt bazy, a także fakt, że w marcu było więcej dni pracujących, niż rok temu. Z podobnych względów wzrosnąć powinna także produkcja budowlano-montażowa, będąca wyznacznikiem dla już wcześniej wspomnianych inwestycji. Ponadto należy się nastawiać na dalsze odbicie po stronie sprzedaży detalicznej. Ogólnie krótkoterminowe perspektywy dla złotego są pozytywne nawet bez chęci ze strony RPP do podnoszenia stóp.
Największym czynnikiem dla polskiej waluty jest polityka, a w szczególności wybory prezydenckie we Francji. Pierwsza tura jest tuż za rogiem, gdyż odbędzie się już w najbliższą niedzielę. Inwestorów może najbardziej niepokoić scenariusz, w którym do drugiej tury przejdzie Le Pen z Melenchonem lub Melenchon z Fillonem (według sondaży kandydat Komunistów w obu przypadkach powinien wygrać). Jednak ostatnie badania opinii publicznej dają największe szanse kandydatowi centrum, Emmanuelowi Macronowi, który w finalnym starciu powinien sobie poradzić z przedstawicielami skrajnych frakcji. Jego triumf wraz z lepszymi danymi makroekonomicznymi powinien sprzyjać złotemu. Polska waluta wczoraj po południu nieco ucierpiała, jednak wpływ na to miał przede wszystkim wzrost rentowności amerykańskich obligacji. Przed godziną 9:20 za euro płaciliśmy 4,2561 zł, za dolara: 3,9619 zł, za funta: 5,0803 zł, za franka: 3,9754 zł.

Michał Dąbrowski/AIP, Fot. Dreamstime.com

HTML tutorial

COMMENTS

WORDPRESS: 0