Ciężarna pracownica straży pożarnej z Florydy dostanie wolne dopiero na dzień przed terminem

Ciężarna pracownica straży pożarnej z Florydy dostanie wolne dopiero na dzień przed terminem

Znajdująca się w siódmym miesiącu ciąży pracownica straży pożarnej na Florydzie usłyszała od swoich szefów, że musi pracować niemal do dnia narodzin dziecka.

Nicole Morris ma wykonywać swoje obowiązki do dnia poprzedzającego cesarskie cięcie, mimo że lekarze ostrzegają ją, że nie będzie to dobre ani dla niej, ani dla jej potomka. 35-latka, która jest zatrudniona w straży jako sanitariuszka, podkreśla, że z coraz większym trudem przychodzi jej dźwiganie ważącego 70 funtów (31,7 kg) sprzętu, wykonywanie reanimacji i przenoszenie pacjentów.

– Trzy czwarte naszego życia spędziliśmy na pomaganiu ludziom w hrabstwie Indian River, a teraz nikt nie pomoże nam – stwierdziła.

Władze hrabstwa powołują się na umowę ze związkiem strażaków, w której zaznaczono, że w razie ciąży pracownice straży nie mogą liczyć na ograniczenie obowiązków. – Warunki tej umowy był częścią negocjacji i wyrażono na nie zgodę – powiedział prokurator Dylan Reingold.

Umowa dobiega końca w przyszłym roku. Morris ma możliwość wzięcia urlopu, ale podkreśla, że woli go wykorzystać już po tym, jak dziecko przyjdzie na świat.

(łd)

COMMENTS

WORDPRESS: 0