,,My chcemy Boga” kontra ,,Dzielmy się pierogiem, a nie straszmy Bogiem”

,,My chcemy Boga” kontra ,,Dzielmy się pierogiem, a nie straszmy Bogiem”

Ulicami Warszawy przeszły dwie przeciwne sobie demonstracje. Jedna to Marsz Niepodległości. Druga marsz antyfaszystów. Hasłem tej pierwszej było ,,My chcemy Boga”, a tej drugiej ,,Dzielmy się pierogiem, a nie straszmy Bogiem”.

– Wkrótce będą tylko dwa sztandary Boga i Lucyfera! – krzyczał na początku Marszu Niepodległości jeden z jego organizatorów. Starał się tym samym nawiązać do głównego hasła Marszu Niepodległości „My chcemy Boga”. – Odbierzemy nasze ulice i szkoły! Niech żyje Obóz Narodowo-Radykalny! Naszą drogą nacjonalizm! – dodawał mówca.

Kilku podobnych przemówień wysłuchał  tłum ludzi zgromadzonych w sobotę około godz. 15 na rondzie Dmowskiego. Nad demonstrantami powiewały setki flag polskich i tych Obozu Narodowo-Radykalnego. Wśród nich znalazły się też flagi nacjonalistów z Włoch (Forza Nuova) i z Hiszpanii. Obok nich plakaty z Chrystusem oraz wielki baner z napisem „Polski honor, śląska duma” i namalowanym na nim wizerunkiem Wojciecha Korfantego.

Do zgromadzonych przemawiał m.in. Milan Mazurek, szef słowackich nacjonalistów.  – Niech islamiści zobaczą, że nie są mile widziani w Europie – mówił Mazurek.

Po odśpiewaniu hymnu Polski i wygwizdaniu prezydent warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz demonstracja ruszyła w stronę Mostu Poniatowskiego. Robiło się coraz ciemniej. Nad głowami manifestantów zapłonęły dziesiątki, znanych ze stadionów, rac. Co jakiś czas wybuchały głośne petardy hukowe.

Na czele pochodu i wśród jego uczestników widać było symbole neonazistów – krzyże celtyckie. Tłum cały czas skandował rasistowskie, nacjonalistyczne i nawołujące do przemocy hasła. Wśród nich były m.in.: „Raz sierpem raz młotem czerwoną hołotę!”, „Naszą drogą nacjonalizm!” czy trudne do zacytowania, wulgarne hasło nawołujące do agresji wobec stacji telewizyjnej TVN. Były też nienawistne hasła odnoszące się do wyznawców islamu i imigrantów czy też ,,A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”.

Wśród manifestantów przemieszczały się kilkudziesięcioosobowe grupy kibiców. Większość z nich w kominiarkach z napisanymi na nich nazwami klubów piłkarskich, którym dopingują. Można było dostrzec barwy kibiców z Warszawy Poznania, Łodzi, Wrocławia i wielu innych miast, którzy specjalnie na tę okazję przyjechali do stolicy. Na wielkich banerach niesionych na marszu napisano m.in.: „Europa biała albo bezludna”, „Biała Europa braterskich narodów” z narysowanym wewnątrz krzyżem celtyckim, „Dzieci są przyszłością narodu – aborcja zabija dzieci”.

Po raz pierwszy na ulicach Warszawy, podczas marszu, pojawiły się betonowe zapory. Ustawiła je policja przy wejściu na ulicę Wilczą i Skorupki. Funkcjonariusze zrobili to ze względów bezpieczeństwa. Nie chcieli dopuścić do sytuacji z jednego z poprzednich pochodów. Wtedy to agresywni uczestnicy Marszu Niepodległości zaatakowali skłoty Przychodnia i Syrena, w których znajdowali się antyfaszyści, wśród nich kobiety i dzieci. Było o krok od tragedii. Na szczęście nacjonalistom nie udało się wedrzeć do środka. Swoją furię wyładowali następnie paląc tęczę na pl. Zbawiciela i wyrywając drzewka na sąsiedniej ulicy. Tym razem nie doszło do podobnych incydentów.

Marsz nacjonalistów zakończył się ok. godz. 17 na błoniach Stadionu Narodowego. W jego trakcie policja zatrzymała na kilka godzin w komisariacie 45 osób, członków stowarzyszenia Obywatele RP.

Wcześniej, bo o godz. 14 na pl. Politechniki zgromadził się marsz antyfaszystów, którzy następnie przeszli ulicami Warszawy. Nad kilkutysięcznym tłumem powiewały flagi biało-czerwone, czerwone, partii Zielonych, związku zawodowego „Walka” i partii Razem. Na plakatach niesionych przez uczestników tego marszu można było przeczytać m.in. hasło: „Tak kończy się faszyzm”, które było narysowane na wejściu do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, „Faszyzm precz z naszych ulic”, „Skasować ONR, RN i NOP”. ,,Nacjonalizm – intelektualnie nudny, moralnie nieznośny”.

Odpowiedzią antyfaszystów na hasło tegorocznego Marszu Niepodległości ,, My chcemy Boga” był happening. Grupa manifestantów ubrała się na biało, obsypywała mąką i niosła podium z wielkim pierogiem, do którego było doczepione hasło: „Dzielmy się pierogiem, a nie straszmy Bogiem”, „My chcemy pieroga”, a pod spodem widniał napis – farsz niepodległości.

Michał Kurowicki AIP

HTML tutorial

COMMENTS

WORDPRESS: 0