Była pracownica poczty w Lublinie i jej kompan wyłudzali pożyczki na dane klientów

Była pracownica poczty w Lublinie i jej kompan wyłudzali pożyczki na dane klientów

Zarzut oszustwa usłyszały dwie osoby. Prokuratura skierowała właśnie do Sądu Rejonowego Lublin – Zachód akt oskarżenia w tej sprawie. 

– Pierwsze zawiadomienie zostało złożone w kwietniu 2014 roku, kiedy jedna z pokrzywdzonych osób zorientowała się, że z jej kontem bankowym jest coś nie w porządku – mówi Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Później okazało się, że to tylko wierzchołek góry lodowej.

Małgorzata S. i Bartosz B. będą odpowiadali za to, że wspólnie i w porozumieniu dokonywali oszustw oraz uczynili z tego stałe źródło dochodu. Grozi im do 12 lat więzienia. W tej sprawie pojawia się również wątek podrabiania dokumentów. Jak ustaliła prokuratura, pokrzywdzonych jest 40 osób. – Łączna kwota usiłowanych i dokonanych wyłudzeń to około 900 tysięcy złotych – dodaje Agnieszka Kępka. Jak wyglądał mechanizm oszustwa? Zdaniem śledczych Małgorzata S. pracując w urzędzie pocztowym w Lublinie zawierała umowy między klientami a Bankiem Pocztowym. Potem, dysponując ich danymi, wielokrotnie ubiegała się o pożyczki w różnych instytucjach finansowych. Według prokuratury, tylko na nazwisko jednego z klientów wzięto ok. 30 pożyczek. Nie zawsze dochodziło do udzielenia pożyczki. Zdaniem śledczych, odmowa dotyczyła wniosków na łączną kwotę około 600 tys. złotych, a przyznane pożyczki miały wynieść około 300 tysięcy złotych. Proceder trwał od drugiej połowy 2013 roku oraz w 2014 r.

– Z uwagi na dobro toczącego się postępowania oraz konieczność ochrony tajemnic prawnie chronionych nie udzielamy informacji w tej sprawie – skomentował Bartosz Trzciński, rzecznik prasowy Banku Pocztowego S.A.

– W trosce o bezpieczeństwo klientów, w przypadku uzyskania jakichkolwiek sygnałów o prawdopodobieństwie wystąpienia podobnej sytuacji, zgodnie z procedurą kierowane jest do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Sąd w wydanym wyroku wskazuje osoby bądź podmiot odpowiedzialny za naprawienie szkody – dodał rzecznik Trzciński. Poczta Polska S.A. odpowiedziała z kolei, że „przed zakończeniem postępowania procesowego nie udziela informacji na temat pracowników lub byłych pracowników”. – Osoba, której sprawa dotyczy nie była już naszym pracownikiem w chwili zakończenia postępowania kontrolnego – podało biuro prasowe tej spółki. Małgorzata S. nie przyznała się do zarzucanych jej czynów, Bartosz B. przyznał się częściowo.

HTML tutorial

COMMENTS

WORDPRESS: 0