Burmistrz Jersey City nie składa broni i przedstawia plan placu bez Pomnika Katyńskiego

Burmistrz Jersey City nie składa broni i przedstawia plan placu bez Pomnika Katyńskiego

Trwa bój o Pomnik Katyński w Jersey City. Mimo że wyrokiem amerykańskiego sądu federalnego ma on pozostać na placu Exchange Place do 29 maja, ani Polonia, ani burmistrz Jersey City nie składają broni. Polityk już zamieścił na Twitterze wizualizację tej części miasta bez pomnika, zapewnił jednak, że „niezmiennie pozostaje oddany polskiej społeczności”.

„Dzielę się wstępnymi planami Exchange Place. Celem jest ożywienie deptaka nad wodą. Plan zakłada [budowę] placu zabaw dla dzieci, parku wodnego, zielonej przestrzeni na pikniki, jak w przystani w Hoboken , park będzie miał też miejsca na sceny lub namioty na koncerty”, napisał w czwartek na Twitterze burmistrz Jersey City w stanie New Jersey Steven Fulop. Zamieścił on też wizualizację placu Exchange Place – prestiżowej części miasta nad rzeką Hudson z widokiem na wieżowce nowojorskiego Manhattanu – po rewitalizacji i już bez Pomnika Katyńskiego. Dla kontrastu zamieścił zdjęcie satelitarne Exchange Place w obecnej postaci. Odsłonięty w 1991 r. pomnik jest tam otoczony przez wieżowce.

Fulop zapewnił jednak na Twitterze, że mimo planów przeniesienia Pomnika Katyńskiego, wciąż jest „oddany polskiej społeczności, tak jak było dotychczas”. Jak podkreślił pomnik „będzie – przy wsparciu mieszkańców – na stałe wystawiony w jakimś ważnym miejscu w Jersey City”. Wcześniej polityk proponować ulicę Montgomery, miejsce, w którym pierwotnie stanąć miał Pomnik Katyński. Rada Miejsca Jersey City w ostatniej chwili zmieniła jednak zdanie. „Nie zamierzałem okazać braku szacunku, wszyscy mamy jeden cel: ulepszenie miasta”, dodał również w swoim tweecie burmistrz Jersey City.
Słowa Stevena Fulopa padły dwa dni po złożeniu pozwów, których celem było zablokowanie przeniesienia Pomnika Katyńskiego – ważnego miejsca dla Polaków w Jersey City. Pierwszy z nich złożył w sądzie stanowym w New Jersey Komitet Obrony Pomnika Katyńskiego złożony z przedstawicieli amerykańskiej Polonii. Z kolei drugi pozew, tym razem w sądzie federalnym, złożył nowojorski prawnik związany ze społecznością polonijną, Sławomir Platta. To on poinformował na Twitterze, że sąd zgodził się, że pomnik ma pozostać na Exchange Place przynajmniej do 29 maja.
Mimo wyroku sądu Polonia się nie poddaje. Na sobotę oraz inne najbliższe dni zaplanowano demonstracje w obronie Pomnika Katyńskiego – zarówno pod statuą, jak i budynkiem Rady Miejskiej Jersey City, gdzie kilka dni wcześniej przedstawiciele Polonii przedstawili swoje stanowisko podczas posiedzenia z radnymi. Pomnika strzegą też grupy polonijnych organizacji, takich jak motocyklowy klub Husaria. Jak podała „Gazeta Wyborcza”, we wtorek kilkudziesięciu członków klubu ubranych w skórzane kurtki z Orłem Białym na plecach otoczyło sporny pomnik.
Polonia twierdzi, że decyzja Fulopa o utworzeniu na Exhange Place parku podyktowana jest osobistymi korzyściami. Jak głoszą lokalne media, na które powołuje się w wywiadach Sławomir Platta, burmistrz ma z deweloperem Mike’m DeMarco układ – pozwoli na stworzenie tam wartego 90 milionów dolarów parku w podzięce za finansowanie jego kampanii wyborczej na gubernatora stanu New Jersey. Działacze polonijni zarzucają także politykowi, że nie konsultował z nimi swojej decyzji i ogłosił ją nagle.

Polonię wspierają polskie władze, które również chcą zachować pomnik w starym miejscu. Ambasador RP w Waszyngtonie Piotr Wilczek mówił Marcinowi Wronie z „Faktów”, że trwają przygotowania do negocjacji ze Stevenem Fulopem, a cała kwestia prawnika została przez władze Jersey City przez lata „zaniedbana”. – Nie została doceniona rola tego pomnika jako miejsca dziedzictwa polskiego w Stanach Zjednoczonych – mówił Wilczek. Tymczasem amerykańskie media podkreślają wagę pamięci o zbrodni w Katyniu i znaczenie pomnika, wskazują jednak na fakt, że Pomnik Katyński, który przedstawia żołnierza z bagnetem wbitym w plecy, jest „zbyt makabryczny” w miejscu popularnym wśród rodzin z dziećmi.

Aleksandra Gersz AIP

COMMENTS

WORDPRESS: 0