Buffon nie wytrzymał nerwowo po wyjazdowym meczu z Realem Madryt

Buffon nie wytrzymał nerwowo po wyjazdowym meczu z Realem Madryt

Bramkarz Juventusu Turyn Gianluigi Buffon nie wytrzymał nerwowo po wyjazdowym meczu z Realu Madryt, po którym jego drużyna mimo zwycięstwa 3:1 nie awansowała do półfinału Ligi Mistrzów.

– Byłem bardzo blisko tej sytuacji (w której Medhi Benatia faulował Lucasa Vazqueza – przyp.), tak jak i sędzia. Jeśli dochodzi do niej w końcówce meczu, nie możesz być tak cynicznym, by podyktować rzut karny i zniszczyć cały wysiłek, który dana drużyna włożyła w mecz – wypalił słynny 40-letni golkiper. Miał też pretensje do arbitra Michaela Olivera za usunięcie go z boiska (Włoch mocno protestował przeciwko podyktowaniu rzutu karnego – przyp.): – Jeśli sędzia chciał być bohaterem, to powinien zostać w domu z żoną – rzucił trochę bez sensu. Buffon w Lidze Mistrzów rozegrał 160 spotkań. Czerwoną kartkę w tych rozgrywkach zobaczył po raz pierwszy (w całej karierze po raz piąty). Dlatego tym bardziej był zirytowany tym, co wydarzyło się tuż przed zakończeniem spotkania na Santiago Bernabeu.

Przyznał jednak, że jest dumny z występu swojej drużyny, która była o krok od doprowadzenia do dogrywki: – Zrobiliśmy coś, co wydawało się być absolutnie niemożliwe do zrealizowania. Włoch pogratulował awansu „Królewskim”, a szczególnie środkowemu obrońcy Realu Sergio Ramosowi, ale dodał: – Jeśli nie możesz być na boisku, musisz być na trybunach. Jeśli nie potrafisz, zostajesz w domu. Hiszpan był zawieszony za kartki przez UEFA. Przez większą część meczu siedział na trybunach, ale w jego końcówce zjawił się w tunelu prowadzącym do szatni. Jeśli sędzia odnotował to w pomeczowym raporcie, doświadczony stoper może zostać ponownie zawieszony i nie wystąpić w pierwszym meczu półfinałowym. Losowanie par półfinałowych odbędzie się w piątek 13 kwietnia w samo południe. Real może trafić na Romę, Liverpool lub Bayern Monachium.

 

COMMENTS

WORDPRESS: 0