Borys Szyc z Cannes o „Zimnej wojnie”

Borys Szyc z Cannes o „Zimnej wojnie”

Aktor Borys Szyc ostrożnie podchodzi do ocen krytyków, którzy w rankingach wymieniają polski film „Zimna wojna” wśród faworytów do Złotej Palmy. Borys Szyc w filmie Pawła Pawlikowskiego, prezentowanym na 71. festiwalu filmowym w Cannes, zagrał obok Joanny Kulig i Tomasza Kota.
W rozmowie z radiową Jedynką prosto z Cannes aktor podkreślił, że należy być ostrożnym w przewidywaniach, kto odbierze w sobotę główną nagrodę.
– Tak naprawdę nie wiemy, co dzieje się w głowach jury, jaka będzie decyzja i nikt nie ma na to wpływu. Spekulacje odbywają się głównie między dziennikarzami i krytykami filmowymi – mówi aktor. – Tu w Cannes, wychodzi codziennie gazetka „Screen”. Zawsze na ostatniej stronie, po kolejnym dniu festiwalu, przyznawane są filmom przez kilku słynnych krytyków gwiazdki. My jesteśmy cały czas w najlepszej trójce. Również z prognoz wynika, że coś tam powinno nam przypaść w udziale, ale na razie pozostaje to w sferze dywagacji i marzeń – dodaje.
Borys Szyc przyznaje, że Joanna Kulig, która zagrałą główna postać kobiecą w „Zimnej wojnie” jest ulubienicą Cannes, i wielu obserwatorów trzyma kciuki za nagrodę aktorską dla Polki.
To, co działo się na scenie po premierze „Zimnej wojny” przekroczyło nasze najśmielsze oczekiwania – podkreśla aktor.
– Był to gigantyczny ładunek emocjonalny. Stoisz bite 15 minut, wszyscy klaszczą, a na sali jest 2300 osób. Wszyscy podają ci ręce, gratulują. Julianne Moore do mnie podeszła i gratulowała, co było przemiłe. Benicio del Toro przybił piątkę.To było niesamowite uczucie, że staliśmy tam przy dźwiękach aplauzu i czuliśmy się jednością z tymi wszystkimi ludźmi. Widać było autentyczne wzruszenie i taką wspólnotę ludzi, którzy obejrzeli coś niesamowitego, wzruszyli się i się tym z nami dzielą – mówił gość radiowej Jedynki .
71. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes potrwa do 19 maja.

Program1 PR, Infprmacyjna Agencaj Radiowa, JS/kano

COMMENTS

WORDPRESS: 0