Białostocki sąd złagodził karę dla Marka F. oskarżonego w sprawie założenia podsłuchów

Białostocki sąd złagodził karę dla Marka F. oskarżonego w sprawie założenia podsłuchów

Nie rok, ale pół roku więzienia w zawieszeniu – to prawomocny już wyrok wobec biznesmena Marka F. oskarżonego w sprawie założenia podsłuchów w dwóch firmach w Bielsku Podlaskim. Białostocki sąd złagodził mu karę. Podobnie było w przypadku drugiego z oskarżonych – byłego funkcjonariusza ABW. 

Jak ustalono – to on przywiózł do Bielska urządzenia podsłuchowe zamontowane w okładce teczki z korespondencją. Wobec niego sąd zmniejszył karę z półtora roku do 8-miu miesięcy więzienia w zawieszeniu. Obaj mają też zapłacić po 10 tysięcy złotych grzywny.
Obaj oskarżeni od początku nie przyznawali się do winy. Kwestionowali wiarygodność i bezstronność kluczowych świadków.
Sędzia Dariusz Gozdowski uznał jednak, że oskarżeni są winni, ale kara wymierzona przez sąd pierwszej instancji była zbyt surowa, bo wówczas oboje byli jeszcze nie karani. Prawomocny wyrok wobec Marka F. za zakładanie podsłuchu w warszawskich restauracjach w tak zwanej aferze taśmowej zapadł dopiero później.
Podsłuchy założono w firmach działających w branży węglowej. Pełnomocnik tych firm twierdził, że Marek F. chciał zdobyć informacje o konkurencji, bo był winny bielskim przedsiębiorcom pieniądze. Domagał się też po 200 tysięcy złotych zadośćuczynienia, ale sąd tych pieniędzy nie przyznał.
Dzisiejszy wyrok sądu jest prawomocny.

IAR/Marta Nazarko/Radio Białystok/dwi/moc

COMMENTS

WORDPRESS: 0