Bezdomny psy przyniosły na ulicę w Detroit czaszkę kobiety

Bezdomny psy przyniosły na ulicę w Detroit czaszkę kobiety

Bezdomne psy przyniosły kobiecą czaszkę na alejkę w Detroit. Policja próbuje ustalić, co się stało.

Pracownicy instalujący kable zauważyli czaszkę za opuszczonym domem. Miało to miejsce 10 kwietnia. Od tego czasu policja prowadzi śledztwo. Podejrzewa, że kobieta padła ofiarą morderstwa, ale oficjalnie tego nie potwierdzono.

Biuro lekarza medycyny sądowej hrabstwa Wayne ustaliło, że czaszka należała do czarnoskórej kobiety w wieku od 21 do 29 lat, która zmarła prawdopodobnie w 2017, ewentualnie 2016 roku.

Przy czaszce nie było dowodu tożsamości ani innych dokumentów, ale znaleziono dżinsy i tenisówki.

Policja zwróciła się z prośbą o kontakt do każdego, kto wie o zaginięciu jakiegoś mieszkańca Detroit i okolic – także osób białych, Azjatów i Latynosów. Sierżant Shannon Jones z wydziału zabójstw i osób zaginionych nadmieniła, że trzeba brać pod uwagę wszystkie opcję, także tę, że ofiara wcale nie była czarnoskóra.

(dr)

COMMENTS

WORDPRESS: 0