78-latek bije rekordy Guinnessa

78-latek bije rekordy Guinnessa

Jerzy Krzciuk z Kluczborka ma jeden problem: rekordy bije tak często, że kolejne osiągnięcia już na mało kim robią wrażenie… Nijak ma się to do tego, że kilka miesięcy temu, w trakcie święta miasta, ogłosił, iż kończy „karierę”. Co więcej, jego żona Zofia zagroziła wówczas publicznie, przed zgromadzoną widownią, że jeśli nie dotrzyma danego słowa, to się z nim rozwiedzie.

– Naprawdę chciałem z tym skończyć, ale jestem w tak świetnej formie, mam taki power, że nie wytrzymałem. Ale w tym roku to już ostatecznie finisz z tymi rekordami – zarzeka się pan Jerzy. Koniec ma być imponujący. 78-latek bierze się za sztangę o masie 300 kilogramów. Dla porównania: aktualny rekord świata w podnoszeniu ciężarów w tej kategorii wagowej wynosi 177 kg w rwaniu i 214 kg w podrzucie. Oczywiście Jerzy Krzciuk nie rwie ani nie podrzuca sztangi. Kilku mężczyzn kładzie mu ją na udach, a on obciążony ciężarem wykonuje serię pompek w zwisie tyłem. W 2016 Jerzy Krzciuk zrobił 20 pompek tyłem z 200-kilogramową sztangą. Przed biciem rekordu zaprosił ochotników, żeby spróbowali choć raz podnieść ten ciężar. Żaden z kilku śmiałków nie dał rady. 78-letni heros nie zwalnia tempa. W ostatnią sobotę w swojej siłowni postanowił zmierzyć się z 280-kilogramami. Zrobił 9 pompek. Żeby ocenić skalę takiego wysiłku, wystarczy podliczyć, że w ciągu około 9 sekund podniósł ponad 2,5 tony. – Po trzeciej pompce myślałem, że wyzionę ducha, pociemniało mi w oczach, ale dałem radę- mówi z dumą pan Jerzy. Już rozpoczął przygotowania i treningi do kolejnego wyczynu. – Próbę pobicia rekordu świata planuję na 23 kwietnia, w święto mojego patrona, świętego Jerzego. Jak wiadomo, on pokonał smoka, więc ja mogę się też porwać na coś poważnego- zaznacza pan Krzciuk. Mężczyzna wprawdzie seryjnie bije światowe rekordy, ale nie są one wpisywane do wydawanej co rok „Księgi rekordów Guinnessa”. Dlaczego? Ponieważ koszt takiego wpisu wynosi do kilku tysięcy złotych. A skoro Jerzy Krzciuk bije po trzy rekordy rocznie, to nie wystarczyłoby pieniędzy z emerytury. Wszystkie osiągnięcia króla kulturystów z Kluczborka wpisywane są za to do „Księgi polskich rekordów i osobliwości”. Ustanowienie każdego nowego rekordu musi potwierdzić delegat Towarzystwa Kontroli Rekordów Niecodziennych. Ciekawostką jest, że Polska, za Japonią i USA, jest trzecim państwem na świecie słynącym z ustanawiania tego typu wyczynów.
– Jedni podziwiają Jerzego. Drudzy śmieją się, że to wariat – uśmiecha się Zofia Krzciuk. – Mogą się ze mnie śmiać, ale na całym świecie nie ma drugiego człowieka w kategorii wiekowej 75+, który podnosiłby takie ciężary, czy to w pompkach, czy w martwym ciągu – podkreśla atleta. – Moje motto brzmi: „Nie sztuka być młodym, sztuką jest być świetnie starym” – zaznacza pan Jerzy. Trzy lata temu Krzciukowie wystąpili w telewizyjnym show „Mam talent”. Jerzy Krzciuk robił pompki z 60-kilogramową sztangą, a jego żona Zofia śpiewała piosenkę o „gangu wolontariuszek z Klucz-borka”. Zachwycona Agnieszka Chylińska głosowała wprawdzie na „tak”, ale Małgorzata Foremniak i Agustin Egurrola na „nie”. – Proszę nas zrozumieć, to jest show telewizyjne. Gdyby pan Jerzy rzucił się do wody, a pani Zofia pływała w bikini, to może całe jury byłoby na tak – tłumaczyła Agnieszka Chylińska. Krzciukowie są małżeństwem od 57 lat i jak mówią – razem mają już 154 lata. Oboje są wolontariuszami w Caritasie i w Stowarzyszeniu Wolontariat 50+. Ciekawostką jest, że to nie oni zgłosili się do „Mam talent”, tylko TVN do nich. – Nie żałujemy, to była wspaniała przygoda – dodaje pani Zofia. Jerzy Krzciuk często pytany jest o receptę na wielką krzepę i młodzieńczą kondycję w jego wieku. 78-letni kulturysta codziennie ćwiczy mięśnie brzucha, a co drugi dzień przez dwie godziny intensywnie wypaca się na siłowni. Podczas jednego treningu przerzuca po 30-50 ton ciężarów. – Zdrowo się odżywiam, dużo śpię – zdradza swój prosty patent na utrzymanie kondycji Jerzy Krzciuk. – Mój proboszcz krzyczy na mnie, że skoro Pan Bóg dał mi takie zdrowie, to mam je szanować. A księdza trzeba słuchać, zwłaszcza gdy jest się szafarzem u jego boku.

Mirosław Dragon (aip)

HTML tutorial

COMMENTS

WORDPRESS: 0