47 proc. Polaków jest gotowe wyjechać do pracy za granicę

47 proc. Polaków jest gotowe wyjechać do pracy za granicę

47 proc. Polaków jest gotowe wyjechać do pracy za granicę. Kolejne 22 proc. rozpatruje taką możliwość przy sprzyjających warunkach. A tylko co trzeci Polak całkowicie wyklucza emigrację ekonomiczną.

Jak wskazuje raport Paylab, który badał problem migracji zarobkowej w Europie Środkowej i Wschodniej – Polska wciąż pozostaje w czołówce krajów o największym poziomie emigracji w regionie. Badanie zostało przeprowadzone w 11 państwach: Estonii, Łotwie, Litwie, Polsce, Czechach, Słowacji, Węgrzech, Słowenii, Chorwacji, Bośni i Hercegowinie oraz w Serbii. Polska znalazła się na czwartym najwyższym miejscu ze względu na odsetek pracowników, którzy chcieliby opuścić kraj w celach zarobkowych. Wyżej od Polski uplasowały się Czechy, gdzie 55 proc. zatrudnionych chce wyjechać do pracy za granicę. Na kolejnym miejscu znalazły się Serbia (51 proc.) oraz Bośnia i Hercegowina (również 51 proc.).

Jednak różnica pomiędzy Czechami a krajami bałkańskimi jest dość duża, jeśli weźmiemy pod uwagę czas, jaki pracownicy z tych krajów chcieliby spędzić za granicą. Czesi najczęściej wybierali możliwość wyjazdu na kilka tygodni (26 proc. badanych). Co wskazuje, że krótka emigracja miałaby być możliwością zdobycia wartościowego doświadczenia i dobrego punktu w CV. Natomiast Serbowie i Bośniacy najczęściej wybierali opcję wyjazdu na dłużej niż rok (37 proc. ankietowanych). Tutaj emigracja traktowana jest raczej jako stały wyjazd z kraju zapewniający wyższe zarobki i większe możliwości rozwoju. Polsce pod tym względem bliżej do krajów bałkańskich niż południowych sąsiadów. 11 proc. rodaków rozpatruje możliwość wyjazdu na kilka tygodni, 10 proc. na kilka miesięcy, a największa grupa – 26 proc. na dłużej niż rok. W naszym kraju emigracja wciąż rozumiana jest najczęściej w kategorii stałego lub dłuższego wyjazdu za granicę. Porównując jednak bezwzględne dane, a nie procent populacji – Polska jako największe z badanych państw, wciąż jest krajem, który „dostarcza” największą liczbę emigrantów do krajów Zachodnich. Najmniej osób, chce emigrować z Łotwy – 33 proc., Estonii – 37 proc. i Litwy – 38 proc. Niskie wyniki krajów bałtyckich są skutkiem podejmowanych w ostatnich latach reform, które miały na celu zatrzymać dużą falę emigracji (np. w Estonii – znacząco wzrosła płaca minimalna a bezrobocie spadło do 6,5 proc.). Biorąc jednak pod uwagę niewielką populację tych krajów – są to wciąż duże liczby. Dla takich krajów, jak Litwa, Łotwa i Estonia – odpływ 30 proc. pracowników to bardzo dużo.

„Brain drain” – czyli odpływ specjalistów

– Badanie pokazało, że Polacy nie chcą wyjeżdżać do jakiejkolwiek pracy za granicą. Aż 73 proc. badanych odpowiedziało, że chciałoby pracować za granicą, ale tylko w swoim zawodzie. Na ten moment dużo większym zagrożeniem z punktu widzenia ekonomii wydaje się nie emigracja w ogóle, a emigracja specjalistów – mówi Joanna Żukowska, ekspert MonsterPolska.pl (członka grupy Paylab). To wysoko wykwalifikowani pracownicy zapewniają dynamiczny rozwój i wysoki poziom innowacyjności każdej gospodarki – dodaje. Skalę problemu pokazuje fakt, że Polska zajęła drugie miejsce wśród wszystkich badanych krajów. Więcej wykwalifikowanych osób chce opuścić tylko Litwę – tam ten odsetek wynosi 75 proc. pracowników. Po przeciwnej stronie znów znalazły się kraje bałkańskie, gdzie ludzie gotowi są wyjeżdżać do jakiekolwiek pracy – bez względu na swoją profesję. Do każdej możliwej pracy chce wyjechać aż 48 proc. Bośniaków oraz 43 proc. Serbów i tyle samo Chorwatów. Wyniki badania odzwierciedlają niestabilną sytuację ekonomiczną krajów bałkańskich, które borykają się z wieloma problemami (np. bezrobocie w Bośni w 2016 roku osiągnęło poziom 42 proc., a wśród najmłodszych wyniosło aż 58 proc.). Pomimo rozbieżności pomiędzy wynikami w poszczególnych krajach. Problem emigracji wykwalifikowanych pracowników jest zjawiskiem charakterystycznym dla regionu, gdzie średnio 64 proc. ankietowanych chciałoby pracować za granicą, ale tylko w swoim zawodzie. Co więcej, badanie wykazało, że najczęściej za granicę wyjeżdżają osoby o najwyższym wykształceniu. Aż 56 proc. osób z wykształceniem doktorskim oraz 54 proc. magistrów ze wszystkich krajów jest gotowych wyjechać do pracy za granicę. W porównaniu – tylko 34 proc. osób z najniższym (podstawowym) wykształceniem chce emigrować.

Pieniądze na pierwszym miejscu

Badanie pokazało, że największą motywacją do wyjazdu pracowników z Europy Środkowej i Wschodniej są wyższe zarobki za granicą. Ważne są również możliwości rozwoju oraz zdobycie doświadczenia i nowych umiejętności, w tym również umiejętności językowych.

Złe strony emigracji

Wśród czynników, które zniechęcają do wyjazdów za granicę, ankietowani ze wszystkich krajów zgodnie na pierwszym miejscu postawili – rozłąkę z rodziną i przyjaciółmi. Jest to główny powód, dla którego pracownicy nie decydują się na opuszczenie kraju. Wśród innych złych stron emigracji uczestnicy badania wskazali – obcość w nowym środowisku, problemy z komunikacją w obcym języku czy obawy o dyskryminację w pracy. – Badanie wykazało, że wysoka emigracja z krajów Europy Środkowej i Wschodniej wciąż jest zjawiskiem charakterystycznym dla regionu. W najbliższych latach na pewno najbardziej palącym problemem będzie odpływ wykwalifikowanych pracowników zarówno z Polski, jak i z innych krajów. Wyjściem dla Polski mogłoby być zachęcanie do przyjazdu do naszego kraju specjalistów ze Wschodu i innych mniej rozwiniętych państw, dla których Polska jest wciąż szansą na wyższe zarobki i lepsze perspektywy zawodowe – podsumowuje ekspert.

Maciej Badowski AIP, Fot. Dreamstime.com

COMMENTS

WORDPRESS: 0